Na kary od ponad roku do czterech lat pozbawienia wolności zostali skazani byli funkcjonariusze lubińskiej drogówki. Właśnie zapadł wyrok w sprawie skorumpowanych policjantów. Zarówno oskarżeni jak i ich obrońcy nie pojawili się na odczytaniu wyroku.
Najsurowszą karę sąd przyznał Cezaremu Z. Były funkcjonariusz, za wielokrotne przyjmowanie łapówek, usłyszał wyrok czterech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Sebastian B. i Bogdan R. zostali skazani na trzy lata i sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo każdy ze skazanych ma trzyletni zakaz zajmowania stanowiska funkcjonariusza policji.
Nieco łagodniej, z uwagi na otrzymanie najniższej korzyści majątkowej – bo jedynie 120 zł – wymiar sprawiedliwości potraktował Tomasza M. Były funkcjonariusz lubińskiej komendy usłyszał wyrok roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Skazani zostali także kierowcy, którzy wręczali mundurowym łapówki. Zdecydowana większość usłyszała wyrok ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. W trzech przypadkach sąd postanowił skazać kierowców na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, natomiast w jednym na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wszyscy oskarżeni muszą także zapłacić karę grzywny.
W toku śledztwa ustalono, że Cezary Z., Bogdan R., Sebastian B. i Tomasz M., byli już funkcjonariusze lubińskiej drogówki, przyjmowali pieniądze w zamian za wielokrotne zaniechanie swoich obowiązków. – Polegało to głównie na odstąpieniu od wystawienia mandatu karnego i nałożenia punktów karnych za wykroczenia drogowe – tłumaczy Małgorzata Klaus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Policjanci jednorazowo przyjmowali nie mniej niż 40 i nie więcej niż 500 zł. – W jednym przypadku korzyścią były dwa kalendarze – dodaje prokurator.
Do przestępstw dochodziło między 18 marca 2009 roku, a 9 stycznia 2011 roku. Na ławie oskarżonych, wraz z policjantami, zasiadło także ośmiu kierowców. Za wręczanie korzyści majątkowych mężczyznom grozi od sześciu miesięcy do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
W sprawie oskarżonych jest łącznie 15 osób, jednak – jak tłumaczy rzecznik – trzech spośród nich nie poddało się dobrowolnie karze. – W związku z tym wobec jednego z policjantów i dwóch kierowców zostanie wszczęty normalny proces – dodaje prokurator.





