Potrzebują 10 ton

21

– Liczymy, że uda się zgromadzić 10 ton – mówi Tymoteusz Myrda, szef Lubin 2006. Jeszcze tylko przez niecałe dwa tygodnie zbierane będą plastikowe nakrętki. Za pieniądze, które uda się zarobić dzięki ich sprzedaży, zostaną kupione wózki inwalidzkie dla cierpiącej na porażenie mózgowe 15-letniej Marianny i 21-letniego Dawida.

– Mamy już 70 worków wypełnionych nakrętkami. Ale myślę, że przez te dwa tygodnie uda nam się zgromadzić jeszcze więcej – cieszy się Wiera Zgobik, radna gminy Rudna, która opiekuje się 15-osobową grupą młodych wolontariuszy z Naroczyc. – Zbieramy wszyscy, i dzieci, i rodzice, dziadkowie, a nawet pradziadkowie – dodaje.

Na razie worki z nakrętkami przechowuje pani Wiera, ale już wkrótce przyjedzie po nie specjalny samochód. – Dostajemy sygnały, że szkoły mają już uzbierane nakrętki, w ciągu najbliższych dwóch tygodni będziemy jeździć i je odbierać – dodaje Tymoteusz Myrda, organizator zbiórki. – Zgłaszają się też do nas pojedyncze firmy, sklepy czy osoby, które chcą oddać nakrętki. Najczęściej są to jednak szkoły i instytucje.

Plastikowe nakrętki zbierane są nie tylko w szkołach powiatu lubińskiego. Do akcji może przyłączyć się każdy. Do 31 stycznia na placu przy MPWiK będzie stał oznaczony kontener, do którego można wrzucać zebrany plastik. Mniejsze pojemniki znajdują się także w hali Szkoły Podstawowej nr 14, w lubińskim starostwie oraz w MPWiK.

– Akcję chcemy zakończyć przed feriami – dodaje Tymoteusz Myrda. – Żeby uzyskać 7 tysięcy złotych, które potrzebujemy, musimy zgromadzić o 1,5 tony zakrętek więcej niż w przypadku Piotrusia. Ale wierzę, że się uda.

Na najlepszych uczniów czekają nagrody. Klasy, które zgromadzą najwięcej, otrzymają bilety do kina Helios oraz wejściówki na wybraną imprezę w Centrum Kultury Muza.


POWIĄZANE ARTYKUŁY