– To kolejny akt bestialstwa – tak komentuje lekarz weterynarii Marek Walkowicz zachowanie człowieka, który w okrutny sposób pozbył się niechcianych szczeniąt. Bezbronne stworzenia wsadził do parcianego worka i porzucił w piwnicy wielorodzinnego budynku.
Jedna z lokatorek bloku przy ul. Mickiewicza w Lubinie zeszła wczoraj wieczorem do piwnicy. Jej uwagę zwróciły niepokojące piski. Hałas wydobywał się ze zawiązanego worka.
We wnętrzu zawiniątka kobieta znalazła trzy ledwo żywe szczeniaki. Zwierzęta byłe mokre od własnych fekaliów, podduszone i mocno wyziębione.
Mieszkanka powiadomiła straż miejską, która odwiozła czworonogi do przychodni weterynaryjnej Animvet przy ul. Słowiańskiej. Wszystkie pochodzą z tego samego miotu. To około siedmiotygodniowe kundelki: samiec i dwie suczki, z których jedna była w bardzo ciężkim stanie.
Szczeniakom udzielono pomocy i teraz mogą zostać wydane do adopcji. Osoby, którym nieobojętny jest ich los, proszone są o telefoniczny kontakt z lecznicą: 76 842 17 88. Najlepiej w godzinach 9-18.
Ponadto na nowe domy czeka jeszcze siedem innych nieszczęść:
/aktualnosci,23650,mruczek_i_spolka_czekaja_na_dom.html





