Burza w szklance wody

21

– Jesteśmy zaskoczeni. Czekamy na radnych gminy z komisji oświaty. Przychodzi pan przewodniczący z obstawą dziennikarzy i wręcza nam pismo, mówiąc, że czuje się obrażony – nie kryje zdziwienia przewodniczący rady miejskiej Lubin Andrzej Górzyński. A powodem całego zamieszania, o czym radni miejscy nie wiedzieli, jest zaproszenie, jakie do dziennikarzy na dzisiejsze posiedzenie komisji wysłał rzecznik prezydenta. I zrobiła się burza w szklance wody.

Najpierw była krótka konferencja pod lubińskim urzędem miejskim. Przewodniczący rady gminy Lubin Jerzy Szumlański przeczytał oświadczenie, które później wręczył swojemu odpowiednikowi w radzie miejskiej.

– Dzisiaj miało dojść do spotkania komisji oświaty rady gminy Lubin i rady miejskiej w Lubinie, którego pierwotnym celem miała być rozmowa na temat realizacji obowiązku szkolnego uczniów gminy Lubin na terenie miasta Lubina. W związku z ogłoszoną wcześniej przez prezydenta miasta wolą jednostronnego przyłączenia gminy do miasta, spotkanie takie stało się całkowicie bezprzedmiotowe – stwierdził Szumlański. – Korzystając z moich uprawnień jako przewodniczący rady gminy Lubin podjąłem zatem decyzję o odwołaniu spotkania, bowiem w obecnej sytuacji opinia publiczna mogłaby pozostać w mylnym przekonaniu, że rada gminy Lubin i mieszkańcy gminy wyrażają zgodę na taki scenariusz, prowadząc rozmowy na poziomie rad gmin. Otóż takiej zgody nie ma, nie było i nie będzie!

Oświadczenie przewodniczącego Jerzego Szumlańskiego radni miejscy przyjęli z zaskoczeniem. – To nieporozumienie – próbowała tłumaczyć radna miejska Joanna Kot. – Jakieś niesamowite rzeczy. Przykro nam tym bardziej, że to posiedzenie komisji zostało zwołane na prośbę radnych gminy Lubin – dodaje.

Zamieszanie rozpoczęło się od zaproszenia, jakie do mediów wysłał rzecznik prezydenta Jacek Mamiński. Zasugerował w nim, że podczas posiedzenia może wyniknąć interesująca dyskusja, biorąc pod uwagę propozycję prezydenta Raczyńskiego połączenia obu gmin. Przedstawiciele odczytali to jako nieuprawnioną zmianę tematu posiedzenia i ostatecznie na nie nie przyszli.

– Widocznie radni przestraszyli się tematu połączenie gminy Lubin z miastem – mówi Jacek Mamiński. – Nawet jeśli cel spotkania komisji był inny, trudno byłoby nie poruszyć tak ważnego tematu, jakim ostatnio jest łączenie gmin – dodaje. 

Więcej można przeczytać tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,23662,wyglada_na_poczatek_wojny.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY