Nie miał zgody, ani uprawnień, ale miał za to klucz do bramki – 22-latek z Chojnowa odpowie za wtargnięcie na mecz Zagłębia Lubin z Legią Warszawa. Ponieważ niedawno zaostrzyły się przepisy o bezpieczeństwie imprez masowych, za ten niepozorny czyn mężczyźnie grozi kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności nawet do roku.
Skąd Bartosz H. miał klucz do jednej ze stadionowych bramek, tego nie ustalono. Wiadomo na pewno, że został on podrobiony. Wykorzystując go, chojnowianin otworzył wejście na stadion i jak gdyby nigdy nic 29 września ubiegłego roku wszedł na mecz z Legią.
Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych mężczyzna będzie osądzony jako osoba, która wtargnęła na stadion. – Nie był do tego uprawniony, nie był też pracownikiem klubu – tłumaczy Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Mężczyzna dotąd nie był karany. O ostatecznym wymiarze kary zadecyduje lubiński sąd rejonowy.





