Po roku wrócił na miejsce

38

Po roku ołtarz z kościoła w Krzeczynie Wielkim w końcu wrócił na swoje miejsce, ale wygląda zupełnie inaczej, został bowiem odrestaurowany. – Jest zamontowany od kilkunastu dni, ale nikt go jeszcze nie widział, jest zasłonięty – informuje Dariusz Gorzelnik. – Proboszcz Kazimierz Rapacz planuje odsłonić go jako niespodziankę podczas pasterki – dodaje, zapraszając jednocześnie na uroczystość wszystkich lubinian.

Odnowienie ołtarza kosztowało 104 tysiące złotych. Połowę parafia otrzymała od Fundacji KGHM Polska Miedź. Resztę kwoty ofiarowali parafianie i prywatni darczyńcy. Renowacją zajęli się konserwatorzy z Ostrowa Wielkopolskiego. Udało się odtworzyć oryginalny stan polichromii oraz wykonać rekonstrukcję srebrzeń i złoceń. – Badania chemiczne pigmentów wykazały, że w oryginale ołtarz lśnił dukatowym złotem i ultramaryną, która w owych czasach była wytwarzana z lazurytu i jej cena przewyższała cenę złota – dodaje Dariusz Gorzelnik.

To ołtarz niezwykły, ma już około 400 lat. Został wykonany w całości w drewnie. Styl artystyczny wskazuje na późny renesans. To fundacja patrona krzeczyńskiego kościoła, rycerza Hansena von Schweinitz, który był właścicielem Krzeczyna na początku siedemnastego wieku. Ołtarz został ufundowany w 1618 roku.

Wszyscy, którzy chcieliby zobaczyć odświeżony przepiękny ołtarz będą mieli okazję zrobić to podczas pasterki 24 grudnia o godzinie 22. Proboszcz Kazimierz Rapacz zaprasza wszystkich mieszkańców Lubina.


POWIĄZANE ARTYKUŁY