Miało być przedstawienie operowe na stadionie Zagłębia Lubin, a zrobiło się niezłe zamieszanie. Opera Wrocławska opublikowała na swojej stronie internetowej termin przestawienia, zaś lubiński klub stwierdził, że wcale nie planuje takiego wydarzenia. Okazało się, że Zagłębie rzeczywiście ma prawo nic nie wiedzieć o widowisku na swoim obiekcie, bo negocjacje prowadzi nie on lecz KGHM.
Wcześniej to klub piłkarski rozmawiał z operą, ale strony nie zdołały się porozumieć. Teraz już tylko miedziowa spółka kontaktuje się z operą, ale Zagłębie nic o tym nie wiedziało.
– Od dawna KGHM rozmawia między innymi także z Operą Wrocławską, aby wykorzystać stadion Zagłębia Lubin i zorganizować tutaj spektakl operowy. Gdy zaczęliśmy rozmowy, stadion nazywał się jeszcze Dialog Arena – mówi Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji Polskiej Miedzi. – Rozmowy są i intencje, ale faktem jest, że nie ma żadnych konkretnych ustaleń ani umowy – dodaje.
Wyborski potwierdza, że data wystawienia „Aidy” na lubińskim stadionie, która pojawiła się na stronie internetowej Opery Wrocławskiej, czyli 8 czerwca 2013 roku, rzeczywiście się przewijała w rozmowach, ale nic nie jest jeszcze potwierdzone.
– Zdajemy sobie sprawę, że umieszczenie daty premiery w rezerwacjach, jest też pewnego rodzaju sondażem dla opery, czy będzie zainteresowanie takim wydarzeniem – dodaje dyrektor departamentu komunikacji miedziowej spółki.
Do końca tego roku powinno być już wszystko wiadomo. Wtedy dowiemy się, czy i kiedy będzie można obejrzeć widowisko operowe na lubińskim stadionie.
O sprawie pisaliśmy wcześniej tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,22472,opera_mowi_tak_zaglebie_nie.html





