Darowiznę w wysokości miliona złotych otrzyma Ścinawa. Taką decyzję podjęli dziś na sesji radni miejscy. Pieniądze mają sfinansować usuwanie szkód poniesionych przez miasto w trakcie powodzi w 2010 roku.
Zastrzeżenia co do udzielenia gminie pomocy finansowej miał radny Krzysztof Olszowiak: – Projekt nie ma uzasadnienia. Poza tym, nie wiem, na co te pieniądze zostaną przekazane. Oddawanie takiej kwoty we wrześniu poskutkuje tym, że zostaną wydane bezmyślnie – tłumaczy radny.
Innego zdania jest burmistrz Ścinawy. Jak podkreśla Andrzej Holdenmajer, szkód w trakcie powodzi powstało na tyle dużo, że nie ma mowy o bezmyślnym wydawaniu jakichkolwiek pieniędzy. – Prawda jest taka, że nawet gdybyśmy otrzymali od Lubina 200 milionów, to pieniądze nie zostałyby bezmyślnie roztrwonione. Mamy naprawdę wiele do zrobienia – podkreśla.
Po powodzi prezydent Robert Raczyński wyszedł z propozycją sąsiedzkiej pomocy dla ścinawian. Oprócz darowizny dla Ścinawy Lubin przekazał także 40 tys. zł. dla gminy Wojcieszów. Część pieniędzy pochłonie zakup samochodu ratowniczego, natomiast reszta pozwoli na realizację zadań z zakresu ochrony pożarowej.





