W nietypowej sytuacji można było oglądać przedstawicieli władz z regionu. Przed galerią Cuprum Arena rozegrane zostały mecze w żywe piłkarzyki.
W sobotę eliminacje, w niedzielę finał – przez dwa dni przed Cuprum Arena możemy oglądać niesamowite rozgrywki, w których udział biorą żywi ludzie przymocowani do drążków. Drużyny złożone z przedstawicieli władzy, sportowcy i ci, którzy chcą się po prostu dobrze bawić – w żywych piłkarzykach może wziąć udział każdy. Wystarczyło tylko zgłosić pięcioosobową drużynę do rozgrywek i stanąć na dmuchanym boisku z myślą o pokonaniu rywali.
– Przez weekend odbywają się Derby na Arenie. Na gumowym boisku gracze wcielili się w żywe piłkarzyki – powiedział Michał Tur, manager ds. marketingu . – Jako pierwsi zainaugurowali mecze reprezentanci Zagłębia Lubin i rada miejska z Wołowa. Rozgrywki odbywają się od godziny 13 do 19. W niedzielę spotykamy się w tych samych godzinach, z tą różnicą, że grać będą najlepsze drużyny.
Najpierw ćwierćfinały, potem półfinały, a w końcu finał i wyłonienie zwycięzcy, który będzie miał możliwość wskazania 100 osób, które w nagrodę pójdą na wybrany seans do kina Helios.
– Zawsze powtarzałem, że „wszystkie dzieci nasze są”, też jestem ojcem i uważam, że należy pomagać dzieciom w każdym momencie życia. Nie miałem okazji brać udziału w podobnych imprezach. Poszerzanie oferty przez centra handlowe i nastawienie na spędzanie czasu przez całe rodziny jest dobrym pomysłem. Dobrze jest, gdy klienci odwiedzający centrum handlowe mogą wziąć udział także w części rozrywkowej, a nie tylko biegają od sklepu do sklepu – mówi Janusz Dziarski z rady miejskiej z Wołowa.
Klienci Galerii Cuprum Arena mogą na własne oczy zobaczyć zmagania graczy w niedzielę. Początek imprezy o godzinie 13.