![]()
Tyle czasu upłynie, nim do ratusza przeniosą się władze miasta. Magistrat właśnie poinformował, że został wybrany odpowiedni wykonawca do wyremontowania flagowego obiektu lubińskiego rynku.
– Tym razem mówimy o zabezpieczonej inwestycji – przekonuje Jacek Mamiński, rzecznik miasta Lubina.
Prezydent do ratusza miał wrócić w lecie poprzedniego roku. Po tym, jak zawiodła wyłoniona w przetargu firma remontowa, w grudniu ubiegłego roku podejrzewano, że najwcześniej mogłoby to nastąpić dopiero za kilka miesięcy.
– W tej chwili kończy się inwentaryzacja tego, co zostało zrobione. Każdą dziurę trzeba zidentyfikować, każdy kabel opisać i zmierzyć – mówił w grudniu prezydent Robert Raczyński.
Dodatkowy problem stwarzała specyfika ratusza, który został wybudowany w XVIII wieku. Od tego czasu był wielokrotnie przebudowywany, przez lata często zmieniały się też plany zagospodarowania tego budynku, co bezpośrednio przekładało się na trudności w pracach budowlanych. Doszło do tego, ze wiele wprowadzonych zmian nie zostało uwzględnionych w dokumentacji.
– Praca nad zabytkami zawsze stanowi wyzwanie. Tym razem wykonawcą będzie doświadczona firma z Lubina, która mierzy siły na zamiary. Liczymy, że remont zostanie doprowadzony do końca – opowiada Jacek Mamiński. – W chwili podpisania umowy na prace, które powinny ruszyć na dniach, wykonawca będzie miał 120 dni na wykonanie zadania – opowiada Jacek Mamiński.
Docelowo ratusz stanowiłby główną siedzibę władz nie tylko miasta, powiatu, a nawet wójta gminy Lubin. – W ten sposób otwieramy drogę do stworzenia centrum obsługi mieszkańców w zupełnie nowym miejscu, w którym lubinianie mogliby załatwić wszystkie sprawy urzędowe – opowiada rzecznik.
Zwolniony przez magistrat budynek przy ulicy Kilińskiego zostałby w całości udostępniony policji.
Poniżej materiał filmowy:





