Ciężkie mecze UKPS Lubin we Wrocławiu

1

Ruszyły półfinałowe rozgrywki młodziczek. Podopieczne Przemysława Cedro walczące w grupie „N”, mają za sobą dwa mecze. Każdy z nich dostarczył nam emocji.

Pomimo dobrej gry, lubinianki już na starcie musiały uznać wyższość rywalek #VolleyWrocław I, choć walczyły bardzo ambitnie. – Zagraliśmy dobre zawody, ale tylko momentami, kiedy udało się jakkolwiek przyjąć zagrywkę. Nie ujmując Volleyowi zagrywka była znakomita – komentuje Przemysław Cedro, trener UKPS I Lubin. Mecz przegraliśmy 2:0 (25:17, 25:15).

Jak podkreśla szkoleniowiec lubinianek, warunki gry podczas turnieju nie pozwoliły rozwinąć skrzydeł zawodniczkom UKPS. – Nie mogliśmy podjąć uczciwej walki ze względu na warunki w jakich trzeba grać w jednym z najlepszych klubów województwa. Sufit na wysokości lamperii i boisko na szerokość linii bocznej boiska to warunki w jakich nie powinno się grać przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo – wspomina szkoleniowiec lubinianek.

Drugie spotkanie to pojedynek z KS Miliczem. – Po pierwszym wygranym secie dość wysoko 25:15, w drugim zagraliśmy tak słabo, że nie udało by się nam wygrać z nikim, mimo że mieliśmy wynik 24:21 i trzy piłki meczowe ulegliśmy w drugim secie. Od pierwszej piłki tego meczu graliśmy źle, mimo że wygraliśmy pierwszą partię. Ten stracony set może nam się odbić czkawką. W trzeciej partii było widać złość w szczególności u naszej atakującej Róży Paszkowskiej, która wzięła sprawy w swoje ręce. Seta wygraliśmy 15:6. Warto podkreślić, że w meczu z Volleyem, Róża również robiła spustoszenie w szeregach rywalek, ale te umiały sobie poradzić we własnej sali – mówi Przemysław Cedro.

20 stycznia w Jaworze lubinianki czeka drugi turniej. Tam, zmierzą się z KS Olimpia Jawor i #VolleyWrocław I. – Nie możemy pozwolić sobie na najmniejszy błąd. Jesteśmy pod ścianą i musimy wygrać oba mecze z Jaworem i Wrocławiem, by pewnie awansować do najlepszej czwórki ligi młodziczek – puentuje trener.

 

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość