Zwycięstwo Zagłębia, awans Niemiek

11

Zgodnie z zapowiedzią, lubińscy kibice przez sześćdziesiąt minut gorąco dopingowali miedziowe szczypiornistki. Podopieczne Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej obroniły swoją twierdzę na hali RCS. Niestety dla Zagłębia, awans do kolejnej rundy EHF Cup uzyskały zawodniczki Renate Wolf i Andreasa Thiela.

Jeśli lubinianki chciały myśleć o kolejnym etapie europejskich rozgrywek, musiały pokonać Niemki co najmniej ośmioma bramkami. Mecz zakończył się wynikiem 29:28, tak więc z prostego rachunku wynikało, że awans uzyskały jednak piłkarki Bayeru Leverkusen. Pomimo tego, była szansa na zwycięstwo i osiągnięcie celu.

Przez pierwszych kilka minut, prowadzenie utrzymywały piłkarki Renate Wolf i Andreasa Thiela. Na 0:1 wyprowadziła Niemki, Jenny Karolius. W ekipie gospodarzy, kontaktowe trafienie wywalczyła Joanna Obrusiewicz. Później do głosu ponownie doszły panie z Bayeru, jednak od 7. minuty, lubinianki przycisnęły gości. Na 4:3 dla Zagłębia, rzuciła skrzydłowa – Agnieszka Jochymek. Po chwili na 5:3 podwyższyła Karolina Semeniuk, a kontrę gości zatrzymała Monika Maliczkiewicz. Szansa na odrobienie strat z pierwszego meczu 3. rundy EHF Cup, stała się jak najbardziej realna. Dobrą passę na chwilę przystopował uraz „Agenta”. Agnieszka Jochymek skręciła staw skokowy i opuściła parkiet w asyście służb medycznych. Niemki doprowadziły do remisu po 7. W 17. minucie, za sprawą Joanny Obrusiewicz, gospodynie ponownie były górą. Do końca pierwszych 30. minut, na parkiecie była wyraźna dominacja Zagłębia. Celne rzuty Karoliny Semeniuk i Sanji Premović, dały w końcowym rozrachunku rezultat do przerwy, 16:13.

W drugiej połowie miedziowe z początku grały bardzo skoncentrowane i sukcesywnie dążyły do odrobienia siedmiobramkowej straty. W 39. minucie, miejscowe prowadziły 20:16 i były przy piłce. Niestety jedna kontra Bayeru i dwuminutowa kara dla Anety Piekarz, pozwoliła gościom dogonić miedziowe. Później najbardziej dogodną sytuacją do uzyskania awansu do dalszej fazy EHF Cup przez miedziowe, była 46. minuta. Lubinianki prowadziły wtedy 23:20, a rywalki grały w piątkę. Niestety w szeregi gospodyń wdarło się zbyt wiele błędów. Na domiar złego dla Zagłębia, rywalki odrobiły jeszcze stratę i ostatecznie uległy lubiniankom jednym trafieniem.

– Na pewno zawodniczki z Leverkusen były do ogrania. Niestety zaliczka Niemek była za duża. One, pomimo iż przegrywały nawet czterema bramkami, to kontrolowały spotkanie. Myślę, że kulminacyjnym momentem, mogła być sytuacja, gdzie grałyśmy w przewadze, sześć do czterech. Teraz można sobie jednak tylko gdybać. Na pewno pokazałyśmy fajną piłkę ręczną, ale nie awansowałyśmy do dalszej fazy EHF – mówi Karolina Semeniuk, rozgrywająca Zagłębia Lubin.

Zagłębie: Tsvirko, Maliczkiewicz – Załęczna 3, Piekarz 2, Semeniuk 9, Obrusiewicz 7, Konofał, Paluch 2, Premović 3, Lalewicz, Piechnik 1, Walczak, Jochymek 2, Milojević.

Bayer: Hagel, Salamakha – Latakaite-Willig 1, Seidel 5, Muller, Heldmann 1, Karolius 3, Naidzinavicius 11, Ruthenbeck, Braun, Jochin 2, Loest, Rode 5.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY