Związkowcy w obronie emerytów

11

ZZPPM wyciąga pomocną dłoń do emerytowanych pracowników KGHM. Chce im pomóc odzyskać utracone pieniądze. – Uważamy, że tym ludziom należy pomóc. Postanowiliśmy więc rozpocząć przygotowania do wystąpienia w ich interesie z pozwem zbiorowym przeciwko ZUS o wypłatę zawieszonych świadczeń – zapowiada Ryszard Zbrzyzny, szef związku.

Jak czytamy w „Związkowcu”, w 2009 roku Ministerstwo Pracy pozwoliło osobom, które osiągnęły wiek emerytalny, jednocześnie pracować w dotychczasowym zakładzie pracy i pobierać emeryturę. Dwa lata później jednak zmieniono w ministerstwie zdanie i na mocy specjalnej ustawy zakazano łączenia pensji z emeryturą.

„ Ludzie stanęli więc przed wyborem: praca albo świadczenia z ZUS. Teoretycznie mogli zwolnić się np. na jeden dzień i ponownie nawiązać stosunek pracy. Wielu jednak się obawiało, że w takim przypadku zostaną zatrudnieni na gorszych warunkach niż dotychczas. W takiej sytuacji około 40 tysięcy osób wybrało pracę. W efekcie rząd zawiesił im wypłacanie emerytur w październiku 2011 r.” – podaje „Związkowiec”.

Rok później Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę za niekonstytucyjną. Wówczas ZUS odwiesił emerytury, ale do dziś nie chce wypłacić wyrównania za okres zawieszenia, twierdząc, że postanowienie trybunału nie działa wstecz.
Zdaniem ZZPPM, w ten sposób ZUS chce zaoszczędzić kosztem ludzi około 800 mln zł. Spora grupa emerytów postanowiła dochodzić swoich praw w sądzie, ale są też tacy, którzy gubią się w gąszczu przepisów. Właśnie im chce pomóc związek, nawet jeśli nie są członkami ZZPPM.

– Nie możemy się zgodzić na to, by minister Rostowski łatał dziurę budżetową kosztem tych, którzy na swoje emerytury ciężko pracowali przez 30-40 lat – mówi Ryszard Zbrzyzny. Dodaje przy tym, że tłumaczenie ZUS jest nie tylko pokrętne, ale również pozbawione elementarnych podstaw logiki. Jedną z naczelnych zasad jest przecież wymóg, by wyrządzona szkoda została naprawiona.

Każdy emeryt, który chce przyłączyć się do pozwu zbiorowego, może się kontaktować z centralą związku pod nr: 76 846 10 30.


POWIĄZANE ARTYKUŁY