Związki znów nie wywalczyły podwyżki

23

– Nie ma żadnych przesłanek do wzrostu pensji wszystkich zatrudnionych. Podwyżki powinni dostawać najlepiej pracujący, dlatego proponujemy przeszeregowania dla dziesięciu procent załogi – takie jest oficjalne stanowisko zarządu KGHM po wczorajszych dwugodzinnych negocjacjach z organizacjami związkowymi. Władze miedziowej spółki po raz kolejny odrzuciły pracowniczy postulat, by całej załodze o 100 złotych podwyższyć stawkę osobistego zaszeregowania.

Szefostwo Polskiej Miedzi zaproponowało zmianę zapisu w ZUZP. Chciało, by najniższa stawka w tabeli płac zasadniczych nie była niższa od minimalnego wynagrodzenia w kraju. Związki zawodowe nie zgodziły się jednak na żadne zmiany.

Stąd władze spółki mają przedstawić propozycję podniesienia stawek w grupach od 1 do 9. – Zastosowanie takiego rozwiązania pochłonie jednak całość środków planowanych w tym roku na przeszeregowania – informuje biuro prasowe Polskiej Miedzi.

Prezes Herbert Wirth przekonuje, że mimo kryzysu spółka daje stabilność zatrudnienia i zapewnia wzrost wynagrodzeń o wskaźnik inflacji, czyli około 2,5 proc. – Zarząd gwarantuje utrzymanie realnej wartości obecnych, godziwych wynagrodzeń, ale także chce w jeszcze większym stopniu zadbać o emerytalną przyszłość pracowników. Dlatego deklarujemy gotowość wzrostu do maksymalnego poziomu siedmiu procent składki na pracowniczy program emerytalny – mówi Herbert Wirth.

Spotkanie zakończyło się podpisaniem deklaracji tzw. dodatkowego protokołu do zakładowego układu zbiorowego pracy. Zdecydowano, że od 1 lipca o 1 procent zwiększone zostaną składki na pracowniczy program emerytalny.

Z kolei o 1,5 miliona złotych zwiększony będzie odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych z przeznaczeniem na dofinansowanie opłat za żłobki i przedszkola. O tym, komu i na jakich zasadach będzie przysługiwało takie dofinansowanie, zdecydują zakładowe komisje socjalne.


POWIĄZANE ARTYKUŁY