Zranił partnerkę rozbitą butelką

31

Gdy jego partnerka wspominała o rozstaniu, wpadł w złość i zaatakował ją rozbitą butelką po piwie, rozcinając szyję. 47-letni mieszkaniec Lubina Dariusz O. szybko jednak oprzytomniał, wezwał karetkę i przyznał się do tego, co zrobił. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia.

Poznali się na terapii odwykowej i spotykali od 2012 roku. Nie zamieszkali co prawda razem, ale często się odwiedzali. Dariusz O. jeździł do kobiety do Legnicy, a ona przyjeżdżała do niego do Lubina.

– 19 stycznia 2015 roku pokrzywdzona pojechała do oskarżonego. Wspólnie wypili piwo, a potem wódkę. W trakcie rozmowy pokrzywdzona zaproponowała rozstanie z uwagi na natarczywość jej byłego partnera, który cały czas nie dawał jej spokoju. To spowodowało, że oskarżony wpadł w złość i rozbitą butelką po piwie zadał pokrzywdzonej cios w szyję – relacjonuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Kobieta zasłoniła się ręką. Mimo to doznała obrażeń ciała w postaci rany ciętej szyi z przecięciem żył przednich oraz przecięciem tarczycy, rany ciętej tchawicy i rany ciętej ręki prawej. Na ich skutek u pokrzywdzonej wystąpił wstrząs hipowolemiczny, co zdaniem biegłego medyka sądowego stanowiło ciężką chorobę realnie zagrażającą jej życiu – dodaje prokurator.

Dariusz O. szybko się opamiętał i natychmiast wezwał pomoc. – Dzwoniąc na pogotowie przekazał informację, że podciął kobiecie żyły butelką i ta ledwo oddycha – mówi prokurator Łukasiewicz.

Mężczyzna do wszystkiego przyznał się policji, która przyjechała na miejsce. Powiedział, że poniosły go nerwy przez zazdrosnego byłego partnera kobiety.

Lubinianin został zatrzymany. W chwili ataku na swoją partnerkę był nietrzeźwy, miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Został aresztowany na trzy miesiące.

– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Dariusz O. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia zgodne z ustalonym stanem faktycznym – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Mężczyzna nie był wcześniej karany. Za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała skutkujących powstaniem choroby realnie zagrażającej życiu grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawą zajmie się teraz Sąd Rejonowy w Lubinie.


POWIĄZANE ARTYKUŁY