![]()
– Efekt końcowy jest taki, jak sobie zakładaliśmy – przyznał Daniel Dłużniakiewicz, szkoleniowiec Młodzików Cuprum Lubin. W Ostatnim turnieju półfinału mistrzostw Dolnego Śląska, siatkarze z naszego miasta na własnym terenie dali się mocno we znaki rywalom z Oławy i Jawora.
Ostatni trzeci turniej półfinałowy grupy „G”, w której o miejsce w finale mistrzostw Dolnego Śląska, walczyły ekipy Cuprum Lubin, MKS Olavii Oławy i JKS Spartakusa Jawor, odbył się na parkiecie Zespołu Szkół Sportowych. To właśnie miejsce, gdzie zespół Daniela Dłużniakiewicza przysłowiowo „jest na swoim” i czuje się najbardziej komfortowo. To było widać w dwóch rozegranych spotkaniach. Przy licznie zebranej publiczności. Młode Cuprum Lubin dało pokaz bardzo ambitnej i ciekawej gry.
![]()
Mecz otwarcia, to pojedynek gospodarzy z MKS Olavią Oława. W pierwszym secie, goście zdominowali Cuprum, pokonując ich 10:25. Kubeł zimnej wody poskutkował motywująco na morale lubinian. W drugiej części spotkania, walczyli punkt za punkt, a w końcówce byli już bezkonkurencyjni i pokonali Oławę 25:21. Niestety dla Cuprum, w tie-breaku bitwę nerwów wygrali przyjezdni i rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść, 1:2. Drugi pojedynek, to spotkanie Olavii z Jaworem. Ekipa z Oławy podtrzymała dobrą passę i pokonała przeciwnika 2:1.
Ostatni mecz tego dnia, to konfrontacja Cuprum Lubin z JKS Spartakusem Jawor. Gospodarze rozpoczęli ten pojedynek ze znakomitą zagrywką. Przy stanie 10:8 dla miejscowych, dwoma asami serwisowymi z rzędu popisał się Mateusz Rogalski. Podcięło to nieco nogi gościom. Po chwili, skutecznie przy siatce zagrał Tomasz Borowiec i Cuprum prowadziło już 12:8. Kolejny as Rogalskiego, a także punkty zdobyte przez Jakuba Putona całkowicie wyzerowały morale Jawora. Tego seta, ekipa z Lubina wygrała 25:14. Dobra passa trwała. W drugim secie, gospodarze od stanu 4:3, ponownie zaczęli zdobywać punkty po asach serwisowych, skutecznie grając przy siatce i wykorzystując błędy rywali. Do samego końca podopieczni Daniela Dłużniakiewicza kontrolowali grę. Ostatecznie pokonali Spartakusa, 25:23 i w całym meczu 2:0.
– Jeśli chodzi o pojedynki z Jaworem, to pokazaliśmy w tym sezonie dosyć kiepski start. W pierwszym turnieju w Oławie, przegraliśmy z nimi dość sromotnie. Później się podnieśliśmy i na ich terenie ograliśmy ten zespół, w niepełnym składzie. Finał na zakończenie w Lubinie i zwycięstwo dwa do zera – puentuje Daniel Dłużniakiewicz. W lubińskim turnieju, Cuprum zajęło ostatecznie drugie miejsce.




