Radni w gminie wiejskiej znaleźli sposób na zrealizowanie dodatkowych inwestycji. Wyremontowanie dróg, postawienie nowych latarni czy doinwestowanie darmowej komunikacji. I to wszystko jeszcze w tym roku. Wystarczyło tylko przesunąć w budżecie pieniądze, które wiadomo było, że i tak pozostaną, bo na początku roku za dużo środków przeznaczono na poszczególne zadania.
Chodzi o kilka większych zadań, które ówczesna większość, a dzisiejsza opozycja w radzie, zapisała w budżecie na początku roku. To na przykład budowa kompleksu sportowego w Miroszowicach czy placu zabaw w Zimnej Wodzie. Choć od początku wiadomo było, że w tym roku uda się zrobić tylko dokumentację projektową, radni zabezpieczyli też pieniądze na wykonanie zadania.
– Opozycyjni radni, podejmując na początku roku uchwałę budżetową, zostawili na niektóre zadanie za dużo pieniędzy. Kwoty miały dużą rezerwę, choć wtedy nie mieli żadnych wycen, ani szacunków – tłumaczy Norbert Grabowski, szef rady gminy.
Teraz gmina ma już gotowe projekty i kosztorysy lub jest w trakcie ich wykonywania. – Dokumentacja pozwoli teraz oszacować koszt danej inwestycji. Górka z zabezpieczonych na początku roku pieniędzy i tak by została i pod koniec roku musiałby być na coś na szybko rozdysponowana. My robimy to wcześniej, dzięki czemu możemy na spokojnie zaplanować co jeszcze możemy zrobić w tym roku – podkreśla Maja Grohman, rzecznik wójta Tadeusza Kielana.
Jednocześnie rzecznik zaznacza, że żadna z zaplanowanych wcześniej inwestycji nie będzie miała opóźnień. – Inwestycje nie przesuną się w czasie, bo nie były planowane na ten rok. W tym roku miały być tylko wykonane dokumentacje projektowe. Tym samym w przyszłym roku będziemy dokładnie wiedzieć ile kosztuje plac zabaw, ile kosztuje remont boiska i w przyszłorocznym budżecie rezerwować taką kwotę, jaka na daną inwestycję jest potrzebna – dodaje.
Jednocześnie gmina wprowadziła w urzędzie małą reorganizację. – Zmiany w budżecie mają też uporządkować gminne finanse. Zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych te zamówienia były prowadzone na przykład dla remontów dziesięciu dróg, zamiast wszystko podzielić na osobne inwestycje. Jeśli brakowało jednego dokumentu z dziesiątej inwestycji, to dziewięć pierwszych było przez to zablokowanych. Zmieniliśmy regulamin w tej kwestii i w teraz każde to zadanie będzie osobnym i będzie niezależnie od siebie realizowane. To z pewnością skróci czas inwestycji – dodaje Maja Grohman.
Materiał telewizyjny:https://youtu.be/ehXdSCHlhKY





