Głównie Stowarzyszenie „Palium” ze Zbigniewem Warczewskim na czele, ale w praktyce także wielu szczodrych mieszkańców miasta przyczyniło się do budowy lubińskiego hospicjum. Ostatnio coraz częściej słyszy się jednak o jego likwidacji.
O planach zamknięcia przyszpitalnego hospicjum powiadomili nas lubinianie. Czy placówka ma rzeczywiście jakieś problemy? – Ponoć podobnie jak na innych oddziałach wszyscy się zwalniają. Szkoda by było, bo przecież otwarcie tego oddziału kosztowało naprawdę dużo pracy – twierdzi jeden z Czytelników.
Według władz szpitala wiadomość o likwidacji to plotka. – Hospicjum działa normalnie. Szpital ponadto nie planuje go likwidować – zapewnia rzecznik placówki, Aneta Bawiec.
Władze RCZ mają jednak inną zagwozdkę. Z pracy nagle zwolniła się wieloletnia ordynator oddziału. Wypowiedzenie złożyła także inna lekarka pracująca w hospicjum. Szpital oficjalnie potwierdza tylko jeden przypadek odejścia.
– Z uwagi na rezygnację z pracy jednego z trzech lekarzy prowadzimy poszukiwania zastępstwa, niemniej opieka nad pacjentami odbywa się w sposób niezakłócony – zapewnia Marcin Domasiewicz, prezes RCZ w Lubinie.
Przypomnijmy, że zwolnienia na oddziale hospicyjnym nie są jedynym problemem szpitala w ostatnim czasie. W zeszłym tygodniu z placówki odeszło 25 położnych przez co dyrekcja musiała zawiesić pracę oddziału położniczego i odsyłać ciężarne kobiety do szpitali w Legnicy i Głogowie. Nieoficjalnie mówi się, że poprzez zbiorowe zwolnienia personel chce zwrócić uwagę na złe warunki pracy panujące w lubińskim szpitalu.





