Zdradziły ich ślady na śniegu

25

Myśleli, że uciekną przed pościgiem, bo podsłuchiwali policyjną radiostację. Zdradziły ich jednak ślady, jakie zostawili na śniegu. Tak w ręce lubińskich stróżów prawa wpadli dwaj młodociani złodzieje.

Policjanci, patrolujący teren gminy Lubin, próbowali zatrzymać około godziny 2 hondę do kontroli. Kierowca jednak, pomimo sygnałów, nie zatrzymał się, lecz dodał gazu.

– Gdy uciekający usiłował skręcić w osiedle domków jednorodzinnych, uderzył kołem w krawężnik unieruchamiając pojazd. Wraz z pasażerem zaczęli uciekać pieszo. Na miejsce dojechały inne patrole oraz przewodnik z psem tropiącym – relacjonuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji.

Funkcjonariusze, podążając za psem, doszli do ogrodzenia. Za nim na śniegu zauważyli świeże ślady butów. Doprowadziły ich one do niedokończonego domku. Na dachu budowy znaleźli obu uciekinierów.

– Mężczyźni, 19- i 23-letni lubinianie, zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Przy jednym z nich znaleziono urządzenie służące do podsłuchiwania radiostacji policyjnej – dodaje Pociecha.

Gdy policjanci przeszukali samochód uciekinierów, stało się jasne, dlaczego uciekali. W aucie były miski olejowe, klawiatury silnika i inne części samochodowe. Wszystkie rzeczy pochodziły z warsztatu samochodowego i pomieszczenia gospodarczego, do którego włamali się mężczyźni.

Okazało się, że młodszy ze złodziei ma na sumieniu nie tylko kradzież z warsztatu samochodowego, ale i włamanie do automatu biletowego oraz kradzież paliwa z wozu strażackiego na terenie gminy Lubin.

– 23- i 19-latek za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności – stwierdza rzecznik lubińskiej policji.


POWIĄZANE ARTYKUŁY