– Nie odpuszczę! Do ostatnich dni kadencji tego Sejmu będę robił wszystko, by zmieniona wersja ustawy o podatku od niektórych kopalin, weszła pod obrady posłów i była omawiana – podkreśla poseł SLD Ryszard Zbrzyzny. Parlamentarzysta jest oburzony, bo czekał od kwietnia, aż marszałek w końcu zgodzi się uwzględnić jego projekt. I kiedy w końcu było to możliwe, na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie PO i PSL zagłosowali przeciw wprowadzenia tego punktu do porządku obrad.
– Jestem zniesmaczony zachowaniem posłów z PO i PSL. Szczególnie tych z naszego okręgu, z Legnicy czy Głogowa, gdzie znajdują się huty. Wszyscy byli przeciwni. I to nawet nie chodziło o samą ustawę. Tutaj posłowie mieli tylko wyrazić zgodę, by ten projekt wszedł do porządku obrad i był omawiany. Oni blokują nawet dyskusję na ten temat – denerwuje się poseł.
Ale Zbrzyzny nie zamierza odpuścić. Do końca kadencji Sejmu pozostało jeszcze pięć posiedzeń. – Na każdym posiedzeniu będę im wiercił dziurę w brzuchu i składał wniosek o wprowadzenie projektu tej ustawy do porządku obrad. Może któryś z posłów PO w końcu się złamie – liczy poseł.
W proponowanym projekcie, który zmienia dotychczasową ustawę o podatku do wydobycie niektórych kopalin, poseł proponuje przede wszystkim jego obniżenie o 40 procent. I nie od zaraz, a od 1 stycznia 2016 roku, by nikt nie zarzucił mu, że teraz w budżecie powstałyby ubytki.
– Wiele razy podkreślałem, że sprawa jest poważna. Ten podatek coraz bardziej pogrąża KGHM. Od jego wprowadzenia spółka zapłaciła już do budżetu państwa ponad 5 mld zł! Z zerowego zadłużenia, na koniec 2014 roku Polska Miedź miała już 5 mld zł długu! Co więcej, według szacunków, na koniec 2016 roku zadłużenie wzrośnie do 15 mld zł! Boję się, że niedługo przyjedzie tutaj rada nadzorcza i powie, że trzeba wprowadzić program oszczędnościowy i zacząć zwalniać ludzi. To będzie dla nas koniec – grzmi Ryszard Zbrzyzny. https://youtu.be/AeNyyNcXM1E





