Dla uczniów to nie był duży wydatek – każdy dał po 2 zł. Dzięki temu Zespół Szkół Sportowych zebrał pieniądze na pomoc zwierzętom. Kupiono aż 120 kg witamin dla koni oraz puszki z karmą dla psów i kotów. Wszystko trafiło do schroniska dla zwierząt „Tara” w Piskorzynie.
Pieniądze zbierano przez dwa miesiące. Witaminy dla koni i karmę, którą udało się kupić, osobiście zawieźli do schroniska uczniowie wraz z dyrektor Barbarą Szymańską . – Sto dwadzieścia kilogramów witamin to niemało. Konie na nie czekały, bo jeszcze nie zieleni się trawa na pastwiskach – podkreśla dyrektor Szymańska.
Wizyta w schronisku bardzo poruszyła uczniów, jak i opiekunów. – W Tarze jest dużo pracy przy wszystkich zwierzętach: koniach, psach, kotach, krowach, kozach, owcach, kaczkach. Pracownicy schroniska opowiadali nam o kolejnych koniach, o ich często koszmarnych przeżyciach, o traumie, którą zafundował im człowiek – mówią zgodnie.
I wtedy pojawił się pomysł – za namową wolontariuszy ze schroniska szkoła… adoptowała konia. Hades to niedoszły sportowiec. Teraz więc przyszli sportowcy będą się zajmować zwierzęciem, które także brało udział w zawodach. Wystarczy jedynie, że co miesiąc szkoła wpłaci 20 zł na utrzymanie zwierzęcia.
– Teraz mamy do kogo wracać. Mamy w Tarze swojego Hadesa – cieszą się uczniowie, jednocześnie deklarując, że w maju znów go odwiedzą.





