Zawalił się na auto, teraz będzie nowy

9

W starą, ceglaną konstrukcję wjechał rozpędzony samochód. Trzech jego pasażerów zginęło. Od tego czasu, czyli od pięciu miesięcy, mieszkańcy Miłosnej, którzy jechali w stronę Lubina, na przyjazd autobusu czekali na deszczu i wietrze. Na szczęście już niedługo. Prawdopodobnie w maju urząd gminy postawi tam nową wiatę przystankową.

W murowany przystanek w październiku ubiegłego roku wjechał swoim samochodem 33-letni mieszkaniec powiatu głogowskiego. Wraz z trzema kolegami jechał do Wrocławia na studia. Skończyło się tragedią, bo trzech z mężczyzn zginęło: dwóch na miejscu, trzeci w szpitalu. Przystanek złożył się jak domek z kart i niemal zmiażdżył pojazd.

Zniszczony przystanek stanowił zagrożenie, dlatego cała konstrukcja pod koniec ubiegłego roku została rozebrana. Teraz wójt Tadeusz Kielan chce postawić dla mieszkańców nową wiatę.

– Mamy już gotową wizualizację nowego przystanku. Przystanek należy do nas, ale droga do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, dlatego musimy ustalić z nią szczegóły inwestycji – tłumaczy Maja Grohman, rzecznik wójta Tadeusza Kielana. – Wizualizacja nowego przystanku została już złożona w dyrekcji, teraz czekamy na odpowiedź – dodaje.

Nowy przystanek ma być nowocześniejszy. – Będzie to aluminiowa, przeszklona konstrukcja – dodaje Maja Grohman.

Jeżeli ze strony GDDKiA nie będzie żadnych przeciwwskazań, prace ruszą na początku maja. Postawienie konstrukcji będzie kosztowało gminę 15 tys. zł.

Więcej o wypadku pisaliśmy tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,33279,potrojna_smierc_na_drodze.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY