Ogromne obciążenie, jakim jest podatek od kopalin, pogorszenie warunków makroekonomicznych, zarówno notowań metali, jak i kursu walutowego, a do tego kredyt, który trzeba było zaciągnąć, by wypłacić dywidendę – wszystko to sprawiło, że spadł zysk Polskiej Miedzi za trzeci kwartał tego roku. Łącznie po trzech kwartałach zysk netto wyniósł 2,2 mld zł. To aż o 1,8 mld zł mniej niż w okresie analogicznym roku ubiegłego.
W samym trzecim kwartale KGHM odnotował 518 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 1,2 mld zł zysku rok wcześniej.
– Zysk netto spółki po dziewięciu miesiącach bieżącego roku wyniósł 2 245 mln zł. Z uwagi na niesprzyjające warunki makroekonomiczne, spółka podjęła szereg działań w obszarach produkcji i sprzedaży, co pozwoliło osiągnąć wynik netto powyżej konsensusu oczekiwań inwestorów. Działania proefektywnościowe są kontynuowane w IV kwartale bieżącego roku – wyjaśnia Jarosław Romanowski, pierwszy wiceprezes zarządu.
![]()
Gorsze dla spółki były dwa pierwsze kwartały. W trzecim – jak podkreśla prezes Romanowski – tempo produkcji i sprzedaż znacznie wzrosło, dlatego spółka nie planuje korekty zysku na koniec roku.
Dziś, czyli w dniu publikacji wyników za trzeci kwartał tego roku, przypada też termin wypłaty drugiej transzy dywidendy. To także znacznie wpłynęło na wyniki finansowe spółki. Aby wypłacić 980 mln zł dla akcjonariuszy, KGHM musiał zaciągnąć kredyt. Pierwszą transzę w tej samej wysokości Polska Miedź wypłaciła akcjonariuszom w lipcu. Łącznie – zgodnie z decyzją skarbu państwa – na dywidendę przeznaczono prawie 2 mld zł.





