Zapomniane targowisko

271

– Pełno śmieci, do tego stare zniszczone budy. Czy nikt tu nie sprząta? Nie można z tym nic zrobić? – skarży się na targowisko przy ulicy Topolowej jeden z mieszkańców Lubina. Rzeczywiście, to miejsce nie wygląda najlepiej, jednak, jak zapewnia urząd miejski, wkrótce ma się to zmienić.

Większość straganów jest zamknięta. Na kilku wiszą karteczki z informacją, że stoisko zostało przeniesione w inne miejsce. Z niektórych – teraz nieczynnych – w sezonie korzystają rolnicy, sprzedają tu warzywa i owoce.

Według mężczyzny, który do nas zadzwonił i mieszka w pobliżu targowiska, obecnie handluje tam zaledwie kilka osób. – Takie opuszczone miejsce w środku osiedla – denerwuje się lubinianin.

Kilka lat temu były plany, aby targowisko zlikwidować i zrobić w tym miejscu parking. Wtedy kupcy sprzeciwili się temu pomysłowi, nie chcieli się przenosić. Ich protest przyniósł skutek i targowisko przy ulicy Topolowej istnieje do tej pory. Jego stan pozostawia jednak wiele do życzenia. Ma się to wkrótce zmienić.

– Na pewno targowisko przy Topolowej zostanie. Nie mamy żadnych planów, żeby zamieniać je na przykład w parking. Chcemy natomiast odświeżyć to miejsce. W jakim zakresie, wszystko będzie zależeć od tego, ile uda się wygospodarować na to środków w budżecie miasta – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.


POWIĄZANE ARTYKUŁY