Zamiast galerii radziecki garnizon

15

– Witamy w garnizonie radzieckim – mówi Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, otwierając bramę z wielką czerwoną gwiazdą i jednocześnie wystawę „Armia radziecka z nami od dziecka”. To kolejny element obchodów 20-lecia zakończenia okupacji sowieckiej.

Galeria Zamkowa w środku jest nie do poznania. Panuje tu półmrok. Gdzieniegdzie przebłyskują czerwone światła. Rozciągnięto także wojskową siatkę maskującą. Na wystawie znajdziemy dokumenty, 11 filmów, ale także broń, jaką posługiwali się żołnierze radzieccy.

– Nie ma tu hipotez, same fakty – dodaje Marek Zawadka. – Nasze Wzgórze jest zbyt małe, żeby zmieścić wszystko, co chcielibyśmy tu umieścić. Ale prezentujemy między innymi po raz pierwszy w Polsce dokumenty dotyczące demontażu przedsiębiorstw z ziem zachodnich Polski podpisane przez Stalina.

– Większość z nas pamięta jeszcze pobyt armii radzieckiej w Polsce. My chcieliśmy pokazać prawdziwe oblicze tej armii, armii okupacyjnej, która szykowała się do III wojny światowej – stwierdza Paweł Piotrowski z Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, który zajmował się przygotowaniem wystawy.

Ekspozycję w Galerii Zamkowej można będzie oglądać do 28 września. Gdy rozpocznie się rok szkolny, odbywać się tu będą także lekcje dydaktyczne dla młodzieży.

A na 12 września Wzgórze zaplanowało konferencję w Muzie. Przedstawione zostaną na niej fakty związane ze stacjonowaniem w Polsce armii radzieckiej.

 

– Przykro mi, że część społeczeństwa obchodzi to 20-lecie jako święto, biesiadując z okupantem. Za krótki czas minął, żeby świętować. Zbyt mało wiemy o zadaniach wojsk radzieckich w Polsce – mówi Marek Zawadka, nawiązując do imprezy jaką w Legnicy organizuje Jacek Głomb, dyrektor tamtejszego teatru, zapraszając gości z byłych krajów ZSRR. – Warto pamiętać, że to były świetnie wyszkolone i wyposażone technicznie jednostki, w tym w broń atomową. Wojska te nie stacjonowały tu dla zbierania ziemniaków na polach PGR, czy też by polscy oficerowie mogli podkochiwać się w żonach oficerów radzieckich. Reprezentowały interesy ZSRR, nie uwzględniając interesów Polski ani nie przestrzegając podpisanych porozumień. Jacek Głomb przyjechał kiedyś do Lubina uczyć nas kultury. To my pojedziemy teraz do Legnicy uczyć go historii – kończy.


POWIĄZANE ARTYKUŁY