W pierwszym meczu sparingowym w ramach przygotowań do rundy wiosennej piłkarze Górnika Lubin przegrali z Zametem Przemków 1:2.

Na boisku Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie rozpoczęła się seria sparingów przed rundą wiosenną. Pierwszego rywala nie trzeba nikomu przedstawiać — drużyna dobrze znana w regionie, która swego czasu otarła się o IV ligę. Spotkanie zakończyło się minimalną porażką Górnika, jednak najważniejsze, że zawodnicy w końcu mogli rozegrać pełne spotkanie.
– Było widać, że to pierwszy mecz na dużej przestrzeni po dłuższej przerwie. Do poprawy jest przede wszystkim większa odpowiedzialność w strefach zagrożenia — zarówno w defensywie, jak i w środku pola, szczególnie na własnej połowie. Musimy także popracować nad dokładnością i koncentracją, bo wiele zależy od odpowiedniego nastawienia i „głowy”. Kluczowa będzie lepsza decyzyjność — spokój w działaniach oraz świadome wybory: kiedy podać, uderzyć czy wejść w drybling. Przy straconych bramkach zabrakło nam również zdecydowania w obronie. Nie brakowało jednak pozytywów — były szybkie akcje, gra na jeden–dwa kontakty i kombinacyjne rozegrania, po jednym z nich padła bramka. Wybiegane kilometry na pewno zaprocentują w lidze. Do startu rozgrywek zostały dwa tygodnie i ten czas trzeba maksymalnie wykorzystać, aby być w pełni gotowym na pierwszy mecz – podsumował Karol Gracz, trener Górnika Lubin.
Kolejnym sparingowym rywalem będzie drużyna AKS Krzydlina Mała.
Fot. Szymon Kwapiński

























































