Po udanej fazie grupowej podopieczne Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej wywalczyły prawo do gry w finale Memoriału im. Henryka Kruglińskiego. Rywalkami miedziowych była ekipa Edwarda Jankowskiego MKS Lublin, która również przeszła pomyślnie wstępną fazę turnieju. Lepsze okazały się gospodynie.
Pierwsze próby zdobycia bramki przez Zagłębie skończyły się niepowodzeniem. Lepsza w bezpośrednim starciu z Jeleną Bader, a po chwili Agnieszką Jochymek okazała się Ekaterina Dzhukeva. W lubińskiej bramce również na medal spisywała się Monika Maliczkiewicz, która broniła sporo „setek” ekipy z Lubelszczyzny. Wynik meczu otworzyła Jelena Bader. Minutę później na 2:0 podwyższyła Joanna Obrusiewicz. Drużyna z Lublina zaczęła odrabiać straty po pięciu minutach. Pierwsze celne trafienia zdobyły Dorota Małek i Joanna Szarawaga. Po 7. minutach gry na tablicy wyników widniał remis po 5. Lubińska trener wpuściła na parkiet Klaudię Pielesz, która zastąpiła Jelenę Bader. W 10. minucie za sprawą Szarawagi Lublin po raz pierwszy objął prowadzenie w spotkaniu. Dla gospodyń był to kubeł zimnej wody, z którego szybko się otrząsnęły i kolejne akcje w wykonaniu Kingi Lalewicz, Karoliny Semeniuk-Olchawy oraz Joanny Obrusiewicz dały gospodyniom prowadzenie 10:7. Lubinianki zaczęły kontrolować grę i utrzymywały korzystny wynik. Do przerwy wygrywały 17:13, a ostatnią bramkę zdobyła Agnieszka Jochymek.
Druga odsłona spotkania, to bardzo dobra gra Zagłębia w obronie i środku pola. Osiemnaste trafienie dla gospodyń zdobyła Klaudia Pielesz, natomiast minutę później na 19:13 podwyższyła Kinga Lalewicz. Zespół z Lubleszczyzny nie radził sobie z dobrze dysponowaną tego dnia Moniką Maliczkiewicz, ale również linia obrony spisywała się na medal. Miedziowe nie pozwoliły podopiecznym Edwarda Jankowskiego na zbytnie zniwelowanie strat. W 50. minucie Zagłębie wygrywało 26:22, a rywalki grały w piątkę. Przy stanie 27:23 dla miejscowych, Lublin walczył o celne trafienia już w czwórkę. Dodatkowo za zbędne dyskusje sędzia ukarał Edwarda Jankowskiego żółta kartką. Do końca meczu lubinianki narzucały swój rytm gry i ostatecznie okazały się najlepszym zespołem Memoriału im. Henryka Kruglińskiego, wygrywając w finale z MKS Lublin 30:28.
– Jestem bardzo zadowolona z naszego zwycięstwa, zwłaszcza że jestem w zespole nowa. Generalnie walczę też o inne cele. Cieszę się, że wdrażam się w ten zespół i jest świetnie. To tak naprawdę moje pierwsze zwycięstwo z Lublinem. Jest więc to też taki mój wewnętrzny sukces – skomentowała Kinga Lalewicz.





