Zagłębie dobił lubinianin

13

Derbowe spotkanie 16. kolejki I ligi, pomiędzy KGHM Zagłębie Lubin a Miedzią Legnica obfitowało w wiele emocji, ale zwłaszcza na trybunach. Wspaniała oprawa sympatyków Zagłębia i odśpiewany hymn Polski wraz z kibicami Miedzi Legnica, były miłym akcentem publiczności zebranej na Stadionie Zagłębia w liczbie ponad ośmiu tysięcy. 3 punkty jednak na swoje konto dopisała Miedź Legnica, która wygrała 0:2.

W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane. Zagłębie stwarzało sytuacje głównie skrzydłami. Tutaj często ciekawe centry wykonywali Arkadiusz Woźniak i Dorde Cotra. Miedź natomiast szukała swojego szczęścia podchodząc bardzo blisko w środek pola karnego Zagłębia. Kilka okazji do zdobycia gola mieli Marcin Garuch czy Wojciech Łobodziński. Mimo to do przerwy żadna z ekip nie zdobyła bramki.

Już na początku drugiej połowy, ręce w geście radości unieśli kibice Miedzi Legnica. Błąd w obronie Zagłębia Lubin bardzo dobrze wykorzystał Daniel Feruga i przyjezdni od 48. minuty, prowadzili 0:1. Trzeba przyznać, że ta strata wprowadziła nieco zamieszania w szeregach gospodarzy. Dodatkowo sporo akcji miedziowych zatrzymywał dobrze dysponowany bramkarz Legnicy, Andrzej Bledzewski. Zagłębie szukało swojej szansy w stałych fragmentach gry, a także w strzałach z dystansu. Na trybunach natomiast, kibice obu ekip w pewnym momencie zaczęli odpalać race, przez co sędzia zatrzymywał grę. W sektorze sympatyków gospodarzy, zapaliły się nawet szaliki ekipy gości. Na boisku natomiast trwała zacięta walka. W 89. minucie sędzia oznajmił, iż dolicza 7 minut do regulaminowego czasu gry. Właśnie wtedy, kropkę nad i w tym meczu postawił wychowanek Lubina Mateusz Szczepaniak grający w Miedzi Legnica. Młody zawodnik zdobył druga bramkę dla gości i mecz zakończył się wynikiem 0:2.

Kiedy piłkarze Piotra Stokowca podeszli do sektora swoich sympatyków, aby podziękować za doping, usłyszeli motywujące. – Zagłębie, jesteśmy z wami! Jesteśmy z wami, Zagłębie jesteśmy z wami!

– Niestety, porażka boli najbardziej, zwłaszcza jeżeli są to mecze derbowe. Myślę, że przeciwnik niczym nas nie mógł zaskoczyć, po prostu my mogliśmy zagrać lepiej – przyznaje Łukasz Piątek, kapitan KGHM Zagłębia Lubin.

Zagłębie: 12. Konrad Forenc – 22. Paweł Oleksy (57, 26. Krzysztof Piątek), 20. Jarosław Kubicki, 33. Ľubomír Guldan, 3. Đorđe Čotra – 8. Sebastian Bonecki, 28. Łukasz Piątek, 9. Arkadiusz Woźniak, 15. Adrian Błąd (76, 14. Jakub Tosik) 6. Aleksander Kwiek – 27. Michal Papadopulos (70, 14. Miłosz Przybecki).

Miedź: 1. Andrzej Bledzewski – 19. Grzegorz Bartczak, 24. Tomasz Midzierski, 13. Kevin Lafrance, 5. Adrian Woźniczka – 8. Adrian Cierpka, 10. Yannick Kakoko (90, 16. Radosław Bartoszewicz), 4. Wojciech Łobodziński, 23. Daniel Feruga (78, 31. Daniel Keon), 29. Marcin Garuch – 7. Mateusz Szczepaniak.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY