W urzędzie skarbowym podłożona jest bomba – taką informację otrzymała dziś lubińska policja. Reakcja była natychmiastowa – ewakuowano pracowników oraz petentów i dokładnie przeszukano cały budynek. Na szczęście okazało się, że to fałszywy alarm. Żartowniś będzie miał teraz spore problemy.
Informację otrzymaliśmy od naszych Czytelników, którzy chcieli załatwić swoje sprawy w fiskusie. – Nic nie da się załatwić, bo cały budynek jest ewakuowany. Na miejscu jest policja i straż pożarna – powiedziała nam jedna z lubinianek.
Zgłoszenie wpłynęło około godziny 8. – Otrzymaliśmy zgłoszenie od jednego z pracowników urzędu skarbowego. Ktoś zadzwonił do urzędu z informacją o ładunku wybuchowym – informuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej komendy.
Po kilkugodzinnej akcji, tuż po godzinie 13 było już wiadomo, że to fałszywy alarm. Urząd pracuje już normalnie, a policja szuka żartownisia. – Prowadzimy czynności zmierzające do ustalania i zatrzymania sprawcy tego fikcyjnego zgłoszenia. Grozi mu do ośmiu lat pozbawiania wolności, będzie też musiał pokryć koszty całej akcji – dodaje rzecznik.
W ostatnim czasie to już kolejna taka akcja w lubińskiej skarbówce. Podobny alarm, także fałszywy, miał miejsce w październiku ubiegłego roku.





