W magistracie trwają właśnie ostatnie poprawki przyszłorocznego budżetu. Prezydent przedstawił radnym jego kształt, teraz czas na uwagi rajców. Tak, by jeszcze przed świętami budżet w ostatecznej formie został zatwierdzony na sesji.
Przyszłoroczny budżet Lubina zamyka się kwotą ponad 294 mln zł, przy prawie 284 mln zł wydatków.
– To budżet ostrożny. Wynika to z faktu, że w czasie gdy konstruujemy budżet, nie wiemy jeszcze o jakie sumy unijnych dotacji będziemy mogli się ubiegać – tłumaczy prezydent Robert Raczyński. – To z kolei powoduje, że nie znamy potrzebnych wkładów własnych. Zatem zmiany w budżecie będą nieuniknione – tłumaczy.
Nie oznacza to jednak, że w 2013 roku w naszym mieście nie będzie się nic działo. – Oczywiście budżet gwarantuje realizację zwykłych zadań miejskich oraz rozpoczętych inwestycji. Najważniejsze z nich to oczywiście hala, park Wrocławski oraz szkieletowy system Wi-Fi dla miasta. Cel to bezpłatny internet dla Lubina w roku 2014 – zapewnia włodarz.
Urzędnicy pytani o zadłużenie, tłumaczą, że na tle innych miast w województwie jesteśmy mało zadłużeni. – Dług wygenerowała budowa obwodnicy południowej. Gdyby marszałek województwa przekazał unijne pieniądze na tę inwestycję, Lubin miałby szczątkowe zadłużenie. Można powiedzieć, że marszałek "zalega" Lubinowi 80 mln zł – mówi wprost rzecznik prezydenta Jacek Mamiński.





