Czterech mężczyzn zaczęło bić się pod jednym z lokali w centrum miasta. Ktoś wezwał policję. Mężczyźni byli już tak rozjuszeni, że zaczęli też atakować funkcjonariuszy. By ich obezwładnić, mundurowi musieli użyć paralizatora.
Sytuacja miała miejsce dziś w nocy, około godziny 2, pod jednym z barów na osiedlu Staszica. Na miejsce pojechała policja. Mundurowi zauważyli kilku mężczyzn, którzy bili się pod lokalem, wiec od razu podjęli interwencję.
– W tym momencie jeden z bijących się mężczyzn, 37-letni lubinianin, zaczął uciekać. Policjant z wydziału prewencji podjął za nim pościg i w momencie zatrzymywania lubinianina, funkcjonariusz został zaatakowany przez innego mężczyznę – mówi aspirant Karolina Hawrylciów z lubińskiej komendy. – Nie reagował on na polecenia drugiego policjanta, który ostatecznie użył wobec niego środka przymusu w postaci policyjnego paralizatora. 36-letni lubinianin, który chciał wyswobodzić kolegę, został również zatrzymany – dodaje.
Inne patrole zatrzymały w tym czasie dwóch pozostałych członków bójki – 22- i 33-letnich lubinian. – Wszyscy zatrzymani mężczyźni stawiali bierny i czynny opór, byli agresywni, naruszali nietykalność cielesną funkcjonariuszy oraz znieważali ich. Za te właśnie czyny odpowiedzą przed sądem, a grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności – dodaje aspirant Hawrylciów.





