Jedna osoba z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla trafiła do szpitala w wyniku zadymienia budynku wielorodzinnego w Księginicach. Wszystko przez garnek, który mężczyzna pozostawił na kuchence i… poszedł spać.
Do zdarzenia doszło wczoraj po godz. 20. Nieszczęścia udało się uniknąć dzięki szybkiej reakcji sąsiadów, którzy w porę zauważyli dym.
– Na miejscu pojawiły się dwa zastępy strażaków. Nasze działania polegały głównie na przewietrzeniu mieszkania – relacjonuje dyżurny operacyjny lubińskiej straży pożarnej.
Teraz mężczyzna przebywa w szpitalu na obserwacji. Jak zapewnia mundurowy, pozostałym lokatorom nic się nie stało.





