Kilkulatkowie i kilkudziesięciolatkowie. Dziś zgodni i wyjątkowo solidarni, z flagą lub białymi i czerwonymi balonami w rękach – tak oto lubinianie świętowali odzyskanie przez Polskę niepodległości. Tłumnie wzięli udział w uroczystej mszy świętej, a potem marszu i złożeniu kwiatów pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego.
![]()
To już tradycja, że 11 listopada obchodzony jest w naszym mieście wyjątkowo uroczyście. A wszystko za sprawą 10. Brygady Kawalerii Pancernej im. gen. Stanisława Maczka ze Świętoszowa, która bierze czynny udział w lubińskich obchodach.
Ale nie tylko żołnierze pojawili się dziś w kościele i w parku przy CK Muza. Byli samorządowcy, politycy, przedstawiciele związków kombatanckich, szkół i przede wszystkim sami mieszkańcy. Wśród nich wiele młodych twarzy.
![]()
– To jest jednoznaczna wymowa. Młodzi coraz bardziej interesują się historią – przyznaje prezydent Lubina Robert Raczyński, któremu podczas uroczystości towarzyszył gen. bryg. Cezary Podlasiński. – Pamiętam, ze kiedy zaczynaliśmy organizować obchody, byliśmy właściwie sami. Teraz świadomość młodzieży rośnie i mieszkańców – szczególnie tych młodych – jest coraz więcej. To bardzo ważne – podkreśla włodarz.
Ale takie dni, jak dziś, kiedy świętujemy 94. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, to też okazja do wspomnień dla tych starszych pokoleń. – To bardzo ważne święto. Musimy pamiętać o takich rocznicach – powiedział nam wyraźnie wzruszony podoficer rezerwy kapral Wójcik ze Związku Żołnierzy Wojska Polskiego.





