Wytykają wyjazdy, których nie było

12

Ktoś się pomylił czy to celowe działanie mające uderzyć w Lubin? Na swojej stronie internetowej „Dziennik Gazeta Prawna” opublikował dziś artykuł dotyczący służbowych wyjazdów zagranicznych polskich samorządowców. Jako tych, którzy za pieniądze podatników jeżdżą najwięcej – wskazuje się właśnie Lubin z niebagatelną kwotą 306 tys. zł. Problem w tym, że taka suma nijak ma się do wyliczeń skarbników. Zarówno w gminie miejskiej, jak i wiejskiej Lubin.

Artykuł „Urzędnicy też lubią zagraniczne wyjazdy. Ile samorządy wydają na podróże?” to odniesienie do afery z udziałem posłów Prawa i Sprawiedliwości. Ukazał się na stronie „Dziennika Gazety Prawnej”, przedrukowano go też na stronach PAP czy innych portali informacyjnych. Jego autorka powołuje się na dane zebrane przez Forum Obywatelskiego Rozwoju w ramach serwisu Sprawdzsamorzad.pl.

„Wszystkie jednostki samorządu w ubiegłym roku przeznaczyły na ten cel ponad 50 mln zł, podczas gdy w 2010 r. kwota ta wynosiła 41 mln zł. W niektórych samorządach wzrosty tych wydatków są imponujące. Przykładowo w Lubinie (woj. dolnośląskie) wzrosły z 1,5 tys. zł do 306 tys. zł” – czytamy w artykule.

Sprawdziliśmy wspomniany portal, zestawienia przygotowała też skarbniczka z urzędu miejskiego oraz gminy wiejskiej Lubin. I nawet gdyby zsumować kwoty obu lubińskich samorządów, nijak nie wychodzi kwota 306 tys. zł.

Według danych dziennika ta kwota dotyczy tylko 2013 roku. Tymczasem przez ostatnie trzy lata – od 2011 do 2013 roku miasto wydało na służbowe wyjazdy zagraniczne łącznie 41 tys. zł. – Z czego 15 tys. zł zwróciła nam Unia Europejska, gdyż większość wyjazdów – 37 tys. zł – dotyczyła unijnego programu Inter Regio Rail – wyjaśnia Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – Co więcej, wyjazdy te dotyczą urzędników, a nie samego prezydenta – zaznacza.

Podobnie sprawa wygląda w gminie wiejskiej Lubin. Według danych serwisu sprawdzsamorząd.pl, od 2011 do 2013 roku gmina wydała na służbowe podróże zagraniczne około 23 tys. zł. Najwięcej, bo 12,6 tys. zł – w ubiegłym roku. – Nas nawet nie byłoby stać na podróże za kilkaset tysięcy złotych. Nasz budżet by tego nie udźwignął – dodaje Janusz Łucki, rzecznik gminy wiejskiej Lubin.

Chcieliśmy się skontaktować z autorką artykułu w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, ale jak nas poinformowano w redakcji, dziś ma wolne, będzie uchwytna dopiero w poniedziałek.


POWIĄZANE ARTYKUŁY