Wymienili prawie wszystkich (AKTUALIZACJA)

85

Nikt poza przedstawicielami załogi nie uchował się w radzie nadzorczej KGHM. Wymieniono całą szóstkę. Nie ma wątpliwości, że to dopiero początek roszad w miedziowej spółce. Kolejnym krokiem ma być wymiana zarządu. Krótko po zakończeniu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia akcje spółki zaczęły nieznacznie zwyżkować.

Zmiany personalne w radzie były jedynym tematem dzisiejszych obrad akcjonariuszy. W miejsce nieobecnego dziś dotychczasowego przewodniczącego rady, Marcina Morynia, poprowadził je Andrzej Leganowicz.

Z dziewięciu członków rady swoje stanowiska zachowała tylko trójka przedstawicieli załogi: Józef Czyczerski, Bogusław Szarek i Leszek Hajdacki. Pozostała szóstka, czyli Marcin Moryń, Tomasz Cyran, Andrzej Kidyba, Jacek Poświata, Bogusław Fiedor i Barbara Wertelecka-Kwater, na wniosek Ministerstwa Skarbu Państwa została odwołana.

Ich miejsca w nadzorze KGHM zajęli Dominik Hunek i Jarosław Witkowski, zgłoszeni przez posiadający pakiet akcji OFE PZU Złota Jesień oraz kandydaci MSP: dr Miłosz Stanisławski, Michał Czarnik, dr Cezary Godziuk i Radosław Barszcz. Dzisiejsze wnioski przeszły zdecydowaną, bo ponad 70-procentową większością głosów. 

Reprezentująca MSP Monika Kacprzyk-Wojdyga stwierdziła, że nie jest upoważniona do komentarza. Z biura prasowego resortu otrzymaliśmy odpowiedź: „Zgodnie ze Statutem spółki KGHM Polska Miedź S.A. Walne Zgromadzenie powołuje i odwołuje członków Rady Nadzorczej Spółki. 18 stycznia 2016 r. odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki z punktem porządku obrad dotyczącym zmian w składzie Rady Nadzorczej Spółki. Na wniosek MSP NWZ dokonało zmian w składzie Rady Nadzorczej. Tym samym Minister Skarbu Państwa, kierując się potrzebą wzmocnienia nadzoru właścicielskiego, działając zgodnie z przepisami ksh i Statutu Spółki, skorzystał z przysługujących mu uprawnień wynikających z pozycji akcjonariusza”.

Decyzji rady jako organu reprezentującego akcjonariat nie komentowali – zgodnie z ładem korporacyjnym – także przedstawiciele zarządu. Chętnie i w dodatku w zgodnym tonie wypowiadali się natomiast członkowie rady wybrani przez załogę i liderzy związków zawodowych: – Brakuje mi ludzi, którzy są związani z tym przemysłem – mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej „Solidarności”. – Zobaczymy, ile czasu zajmie im nauczenie się tego przedsiębiorstwa. Tu są potrzebne szybkie decyzje, ponieważ spółka znajduje się w trudnym okresie.

– Myślę, że minister skarbu państwa powołał osoby, którym ufa – twierdzi Leszek Hajdacki, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. – Jak dalece są one zorientowane w specyfice działalności KGHM, poznam to na pierwszym posiedzeniu rady. Nie znam żadnych z tych osób, widzę, że wywodzą się z grona zarządczego i prawniczego. W takim zestawie brakuje mi ludzi potrafiących ocenić zasady produkcji, ale wszystko przed nami.

– Nie spodziewałem się, że Skarb Państwa odwoła wszystkich poza reprezentantami załogi – komentuje Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący ZZPPM. – Mimo że od dwudziestu kilku lat pracowałem w Warszawie, funkcjonowałem w parlamencie i jego komisjach gospodarczych, nie było mi dane poznać kogokolwiek z tych państwa Trudno mi w tej chwili ich oceniać, przypomnę tylko, że rada nadzorcza ma dbać o interesy spółki, a nie tylko swojego akcjonariusza. Liczę, że zajmie się ona spółką, a nie uprawianiem w niej polityki – dodaje.

Na pierwszym posiedzeniu członkowie rady wybiorą ze swojego gremium nowego przewodniczącego. Według nieoficjalnych doniesień nastąpi to już 25 stycznia. Jak już pisaliśmy, zaniepokojony sytuacją spółki minister Dawid Jackiewicz oczekuje od nowej rady szybkiego audytu i weryfikacji działalności obecnego jeszcze zarządu. Tym, co budzi największe wątpliwości MSP, są m.in. zagraniczne inwestycje grupy KGHM.


POWIĄZANE ARTYKUŁY