Wygląda na początek wojny

27

Temat przyłączenia gminy wiejskiej Lubin do miasta wywołuje niemałe poruszenie w urzędzie gminy. Rzecznik prezydenta Jacek Mamiński zaprosił dziennikarzy na posiedzenie komisji oświaty rady miejskiej. Mieli się na niej pojawić również rajcy gminni. Rzecznik zasugerował, że może z tego wyniknąć interesująca dyskusja, biorąc pod uwagę propozycję prezydenta Raczyńskiego połączenia obu gmin. Natychmiast pojawiła się odpowiedź rzecznika gminy Lubin. – Z ubolewaniem odnotowaliśmy, że jakość dyskursu publicznego zostaje w ten sposób znacznie obniżona i wyraża brak szacunku dla naszych mieszkańców, którzy otrzymują nieprawdziwe informacje – napisał Janusz Łucki.

O co chodzi? Dzisiaj na posiedzeniu komisji oświaty rady miejskiej mieli się pojawić radni gminy Lubin. Zostali zaproszeni, aby „omówić sprawy związane z realizacją obowiązku szkolnego uczniów gminy wiejskiej na terenie miasta Lubina”. Zaś rzecznik prezydenta, w informacji wysłanej do mediów, zaprosił na to spotkanie, pisząc: „W świetle propozycji połączenia obu gmin wysuniętej przez prezydenta Raczyńskiego zapowiada się interesująca dyskusja”.

Przedstawiciele gminy uznali to za równoznaczne ze zmianą tematu posiedzenia. – Przesłanie z urzędu miejskiego do prasy informacji o zmienionym temacie spotkania, bez wiedzy zaproszonych uczestników jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Sugeruje, że przedstawiciele rady gminy Lubin chcą prowadzić rozmowy na temat połączenia miasta z gminą Lubin, co nie jest prawdą – napisał do mediów Janusz Łucki, rzecznik urzędu gminy Lubin. – Tworzenie takich medialnych wydarzeń i nieporozumień nie należy do dobrych obyczajów i standardów pracy w gminie Lubin.

Rzecznik prezydenta Jacek Mamiński wyjaśnia, że temat spotkania wcale nie został zmieniony. – Pomysł połączenia gminy z miastem tak wszystkich zainteresował, że byłoby dziwne gdyby nie pojawił się na spotkaniu radnych obu komisji. Można się więc domyślać, że i o tym radni będą rozmawiać – dodaje.

Teraz jednak nie wiadomo, czy radni gminy Lubin, w ogóle zjawią się na dzisiejszym posiedzeniu w urzędzie miejskim. – Starają się ustalić u przewodniczącego rady miejskiej, jaki jest rzeczywiście porządek obrad. I potem dopiero radni podejmą decyzję. Co innego jest w zaproszeniu, a o czym innym informuje rzecznik media – mówił jeszcze niedawno Łucki.

Ostatecznie zdecydowano, że do urzędu miejskiego przyjdzie jedynie przewodniczacy rady gminy. Przyniesie oświadczenie. Co w nim będzie, rzecznik gminy Lubin nie zdradza.


POWIĄZANE ARTYKUŁY