Pożar w centrum miasta. Przed godz. 14 w bloku przy ul. Odrodzenia doszło do pożaru. Na miejscu są już karetki, straż pożarna i policja. Ruch w okolicy małego ronda przy poczcie jest mocno utrudniony.
– Poczułem spaleniznę, więc poszedłem do łazienki. Nagle coś łupnęło tak mocno, że aż kafelka odpadła ze ściany. Wyszedłem na klatkę, a tam siwo. Wszyscy zaczęli uciekać – relacjonuje jeden z mieszkańców.
Z opowieści przechodniów wynika, że na pierwszym piętrze budynku nagle wystrzeliły szyby, potem pojawił się dym a następnie ogień.
Sytuację zauważyli także policjanci. – Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego przejeżdżali tamtędy, usłyszeli huk i niezwłocznie powiadomili o zdarzeniu wszystkie służby. Wstępnie wiadomo, że ani w tym mieszkaniu, ani w lokalu powyżej nie było nikogo. Jeden z pokoi jest całkowicie spalony, drugi nadpalony. Cały czas trwa akcja strażaków. Po jej zakończeniu swoje czynności rozpoczną policjanci – informuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji.
Strażacy ugasili już płomienie i zaczęli wietrzyć pomieszczenia. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru.
AKTUALIZACJA. Jak nas poinformował jeden z Czytelników, który był świadkiem zdarzenia, w mieszkaniu, gdzie doszło do pożaru był jednak lokator. Mężczyzna w średnim wieku podobno wybiegł z lokalu nim na miejsce przyjechały służby i oddalił się w nieznanym kierunku. Co więcej, szary dym podobno wylatywał z mieszkania przez otwarte okna jeszcze przed wybuchem.
Poniżej film, jaki otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników. Nagrał go, kiedy w budynku był jeszcze ogień.





