Wszystko zaczęło się od Lubina

21

Odnalazły się tablice rejestracyjne, które ukradziono w Lubinie w listopadzie. Były przymocowane do opla 28-letniego legniczanina, który został zatrzymany przez jaworską policję. Mężczyzna próbował uciekać, bo wcześniej zatankował w Bolkowie i odjechał nie płacąc, a do auta miał przymocowane kradzione tablice.

28-letni legniczanin nadal chodziłby wolno, gdyby nie przekroczył prędkości. Gdy jaworscy policjanci chcieli go zatrzymać, zamiast zwolnić przyspieszył i zaczął uciekać. Funkcjonariuszom udało się go złapać kilka kilometrów dalej, w pobliżu Jawora.

Szybko okazało się, że legniczanin uciekał nie dlatego, że obawiał się mandatu za przekroczenie prędkości.

– Funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany na jednej ze stacji benzynowych w Bolkowie zatankował do baku samochodu paliwo o wartości ponad 300 złotych i odjechał, nie płacąc – informuje aspirant sztabowy Kordian Mazuryk z jaworskiej policji. – Podczas dalszych czynności okazało się również, że do samochodu zostały zamocowane różne tablice rejestracyjne, które skradziono w połowie listopada bieżącego roku na terenie Lubina, a pojazd nie posiadał ważnych badań technicznych i był nieprzerejestrowany na nowego właściciela – dodaje.

Za swoje czyny 28-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.


POWIĄZANE ARTYKUŁY