Wskoczył do wody i zaginął. Tragiczny finał poszukiwań

795

Tragicznie zakończyły się poszukiwania 57-letniego mieszkańca gminy Rudna, który zaginął podczas wypoczynku nad Jeziorem Sławskim. Mężczyzna wskoczył do wody z łodzi motorowej, chcąc się ochłodzić. Niestety już nie wrócił na pokład.

Do zdarzenia doszło w niedzielne przedpołudnie. Jak ustalili policjanci, na łodzi oprócz 57-latka znajdowało się jeszcze dwóch innych mężczyzn. To oni zaalarmowali służby, gdy ich znajomy nie wypłynął na powierzchnię.

Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. W działania zaangażowani byli policjanci, strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, ratownicy WOPR, Straż Rybacka oraz specjalistyczne grupy ratownictwa wodno-nurkowego. Przeszukiwano wyznaczone obszary jeziora, linię brzegową i wyspy, analizowano monitoring oraz sprawdzano okoliczne ośrodki wypoczynkowe.

Poszukiwania trwały również w kolejnych dniach. Jak potwierdził asp. Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie, we wtorek akcja została zakończona. Ciało 57-letniego mieszkańca gminy Rudna odnaleziono w Jeziorze Sławskim.

– W działania zaangażowanych było bardzo wiele służb i osób, które przez kilka dni prowadziły intensywne poszukiwania – podkreśla asp. Marek Cieślakowski.

Ta tragedia jest kolejnym przypomnieniem, że letni wypoczynek nad wodą wymaga rozwagi i przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Ratownicy i policjanci apelują, by nie wchodzić do wody po spożyciu alkoholu, nie skakać do niej po długim przebywaniu na słońcu oraz unikać gwałtownego schładzania rozgrzanego organizmu. Niebezpieczne mogą być także skoki do nieznanych akwenów oraz przecenianie własnych umiejętności pływackich.

W czasie upałów nad wodą wypoczywają tysiące osób. Warto pamiętać, że nawet pozornie spokojna kąpiel czy krótki skok do jeziora mogą w jednej chwili doprowadzić do dramatu.


POWIĄZANE ARTYKUŁY