W środku nocy postanowili ukraść aluminiowe ramki na reklamy. Pijani zachowywali się jednak tak głośno, że już po chwili zwrócili na siebie uwagę jednej z mieszkanek centrum miasta. Kobieta powiadomiła policję, a ci schwytali złodziei. Teraz trzeźwieją w areszcie.
Czujne ucho jednej z lubinianek pomogło w schwytaniu złodziei aluminiowych ramek na reklamy. – Mieszkanka Lubina zadzwoniła, gdy usłyszała niepokojące hałasy dochodzące od strony sklepu. Dzięki jej czujności i szybkiej reakcji policjantów do policyjnego aresztu trafiło dwóch sprawców kradzieży – informuje oficer prasowy lubińskiej policji, aspirant sztabowy Jan Pociecha.
Do zdarzenia doszło dziś, chwilę po północy. – Do dyżurnego lubińskiej policji zadzwoniła zaniepokojona mieszkanka miasta. Kobieta od jakiegoś czasu słyszała hałasy dochodzące od strony jednego ze sklepów w centrum miasta. Zaniepokoiło ją to, ponieważ sklep o tej porze sklep ten jest już nieczynny – relacjonuje policjant.
Dyżurny skierował we wskazane miejsce policyjny patrol. Podejrzenia kobiety niestety potwierdziły się. Ze sklepu zginęły aluminiowe ramki, w których zamontowane były reklamy.
– Amatorzy cudzego mienia nie długo cieszyli się swoimi łupami. Zostali zauważeni i zatrzymani przez policjantów z wydziału prewencji kilka ulic dalej. Trafili do policyjnego aresztu – informuje Jan Pociecha.
Złodziejami okazali się 51- i 61-letni mieszkańcy miasta. Obaj byli pijani. Jak informuje policjant, jeden z nich miał 1,2, a drugi ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Straty jakie spowodowali przekroczyły tysiąc złotych.





