Wójt bez upoważnień

22

Pierwsza tegoroczna sesja rady gminy Lubin przyniosła nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Po raz pierwszy w historii gminnego samorządu wójt pozbawiony został możliwości dokonywania zmian w planie wydatków majątkowych.

Poprawka dotycząca pozbawienia wójta możliwości przesuwania środków w ramach poszczególnych działów zgłoszona została przez komisję budżetu i finansów. Poparło ją dziewięciu z piętnastu gminnych radnych.

Może to przynieść poważne problemy, przede wszystkim jeśli chodzi o gminne inwestycje. Zmniejszenie lub zwiększenie kosztu realizacji zadania nawet o złotówkę wymagać będzie zwołania sesji, przygotowania stosownej uchwały i przegłosowania jej. To może sparaliżować proces inwestycyjny w gminie.

– Złożyłem na ręce przewodniczącego interpelację dotyczącą m.in. tego, dlaczego poparł tę poprawkę, skoro wcześniej jako wieloletni szef rady nigdy takiego rozwiązania nie stosował. Wszystkim wcześniejszym wójtom ufał, a tylko Tadeusz Kielan ma mieć związane ręce? Czekam na pisemną odpowiedź, bo na sesji jej nie otrzymałem – mówi Norbert Grabowski, jeden z sześciu radnych, który sprzeciwił się poprawce.

Wszystko wskazuje na to, że propozycja współpracy na rzecz gminy, do której przekonuje Tadeusz Kielan odbija się o gruby mur, mur tworzony przez dziewięciu radnych, którzy swoje mandaty zdobyli z innych komitetów niż urzędujący wójt.

– Podczas ostatniej sesji odniosłem wrażenie, że dla niektórych radnych wciąż trwa kampania wyborcza, nadal słychać, że Kielan to likwidator, który zagraża gminie. A kampania dawno się skończyła. Teraz należy grać do jednej bramki. Już nie ma podziału na okręgi wyborcze i czasu na wyliczanki, co kto komu załatwi – mówi wójt Tadeusz Kielan. – Teraz nadrzędnym celem jest równomierny rozwój całej gminy, bo tylko w oparciu o takie założenie zrealizujemy najpilniejsze potrzeby mieszkańców. Zadań i wyzwań, przed którymi stoimy jest naprawdę wiele i – co podkreślam nie po raz pierwszy – trzeba zbudować racjonalną ich hierarchię. Najlepiej gdyby udało się to zrobić wspólnie. Jednak, to na mnie ciąży ten obowiązek, bo to ja otrzymałem mandat władzy wykonawczej w gminie. Zamierzam się z niego wywiązać i namawiam do tego również radnych, bo oni też złożyli podobne zobowiązania, a wydaje mi się, że w ciągu zaledwie dwóch miesięcy niektórzy z nich zupełnie o tym zapomnieli – stwierdza.
http://youtu.be/uanfha6Md94


POWIĄZANE ARTYKUŁY