![]()
– Kawał bardzo dobrych charakterów – puentował swój zespół Marcin Zazula, po pierwszym lubińskim turnieju futbolu amerykańskiego PLFA8. Przypomnijmy, ekipa Warriors rozegrała na stadionie RCS dwa pojedynki. Pierwszy był swoistego rodzaju porządnym przetarciem. W drugim, lubinianie pokazali charakter i byli o krok od zwycięstwa. Przed nimi jeszcze sporo czasu na samodoskonalenie, a już 12 września kolejne starcie o punkty.
12 września lubińscy zawodnicy futbolu amerykańskiego po raz kolejny podejmą walkę o punkty. Obecnie w lidze PLFA8 w grupie południowo-zachodniej, Warriorsi zajmują trzecią lokatę. Do tej pory zmierzyli się z Gorzowem Wielkopolskim i Poznaniem. Beniaminek zapłacił przysłowiowe „frycowe” i w dwóch pierwszych starciach musiał uznać wyższość doświadczonych rywali. Przed nimi jednak konfrontacja z Jaguars Kątami Wrocławskimi i szansa na polepszenie swojego bilansu.
– Jest szansa, aby zdobyć punkty, ale należy pamiętać, że do każdego rywala podchodzimy z szacunkiem nawet jeśli z pozoru mrówka, to może być wielkości słonia. Będziemy nad sobą pracować. Jaguarsi nie są łatwym zespołem. Dominik już nam zapowiedział, że będziemy mieli w Kątach piekło. Będziemy się więc na to szykować bardzo mocno – przyznaje Marcin Zazula, trener Warriors Lubin.





