Wojna o światło i kamery

15

Z decyzjami prezesa lubińskiej spółdzielni mieszkaniowej „Nasz Dom” nie zgadza się jedna z mieszkanek wieżowca przy ul. Kilińskiego. – Zamontował kamery tylko w niektórych klatkach, a przecież na całym osiedlu jest bardzo niebezpiecznie. Człowiek dostanie czymś w głowę i nawet nikt nie będzie wiedział. Strach wychodzić z domu – denerwuje się Czytelniczka, która zadzwoniła do naszej redakcji. Jednak jak się okazuje, inni lokatorzy nie mają żadnych zastrzeżeń.

Kobiecie, oprócz sposobu rozmieszania kamer na osiedlu, nie podoba się także nowy system oświetlenia na klatkach schodowych. – Od początku tygodnia na korytarzu jest ciemno. W całym pionie. W naszym wieżowcu przecież nie ma okien. Prezes wpadł na wspaniały pomysł, by zamontować światło, które reaguje na ruch – oburza się lubinianka. – Jakoś do tej pory światło świeciło się całą dobę i wszystkim to odpowiadało. Nawet nie wiem kto do mnie puka – dodaje.

W zeszłym roku prezes spółdzielni zdecydował się na montaż kamer w klatkach, na których często przebywała młodzież. – Wtedy rzeczywiście monitornig był potrzebny. Mieliśmy dużo zgłoszeń odnośnie zniszczenia mienia. Jednak odkąd dogadaliśmy się z młodzieżą i pomalowaliśmy dwie klatki w klubowych kolorach Zagłębia Lubin i Arki Gdynia, jest naprawdę spokojnie. – przyznaje. – Przecież nie będę montował kamer w miejscach, w których nie są potrzebne – tłumaczy.

Prezes ma także dokumenty, które poświadczają, że w ostatnim czasie żaden z mieszkańców nie interweniował w sprawie zakłócania ciszy nocnej czy dewastacji. – Naprawdę życzyłbym sobie, żeby na innych osiedlach było tak czysto i spokojnie jak u nas – mówi Piotr Motyliński.

O komentarz w sprawie światła reagującego na ruch zapytaliśmy kilku innych lokatorów wieżowca przy ul. Kilińskiego. Zdecydowana większość twierdzi, że pomysł jest dobry. – Rzeczywiście, oświetlenie wymaga jeszcze kilku drobnych poprawek, jednak sama idea jest w porządku – przyznaje jedna z pań.

– Rozumiem, że mieszkańcom jest trudno przyzwyczaić się do nowego oświetlenia. Dotychczas światło było zapalone całą dobę. Jednak takie rozwiązanie gwarantuje spore oszczędności – zapewnia prezes.


POWIĄZANE ARTYKUŁY