Było mniej rozbojów, zniszczeń mienia, włamań, czyli, jak mówią policjanci, przestępstw najbardziej uciążliwych dla mieszkańców – tak w skrócie podsumował rok 2012 szef lubińskiej komendy Tomasz Gołaski. – To był bardzo dobry rok. Nastąpiło dość znaczne ograniczenie przestępczości, bo odnotowaliśmy o 200 zdarzeń mniej niż w roku 2011. I myślę, że mieszkańcy odczuli, że jest bezpieczniej – stwierdza komendant.
Lubińscy policjanci chwalą się, że w 2012 udało im się utrzymać skuteczność na tym samym poziomie, co w roku poprzednim. – Było mniej rozbojów, pobić, zniszczeń mienia i włamań. Odnotowaliśmy za to wzrost kradzieży samochodów. Było ich w 2012 roku 16 więcej niż w 2011. Skupiliśmy się na tych kradzieżach i mamy nadzieję, że uda nam się ten trend odwrócić – dodaje komendant Gołaski.
Znacznie wzrosła też liczba zatrzymań za narkotyki – ze 170 do 219. Najczęściej chodziło o marihuanę. – Najwięcej wśród zatrzymanych było ludzi młodych. Zauważamy trend wzrostowy, ale nie analizowaliśmy, z czego to wynika. Być może to moda – mówi szef lubińskich policjantów. – Nie było to spowodowane większą liczbą patroli na lubińskich ulicach, bo ta została utrzymana mniej więcej na tym samym poziomie.
W 2012 zatrzymano też 8 dealerów narkotyków i 6 osób uprawiających konopie indyjskie.
Mniej za to na naszym terenie było wypadków i kolizji. W zdarzeniach drogowych zginęło też mniej osób niż w 2011. W ubiegłym roku były cztery ofiary śmiertelne, a w poprzedzającym go aż 16.
Lubińscy policjanci w sumie odebrali 75 tysięcy zgłoszeń na numer alarmowy. Co daje około 200 sygnałów na dobę. – Czas reakcji to 7 minut 47 sekund na terenie miasta i 12 minut na terenie wiejskim – wylicza Gołaski.





