Sytuacja się nie poprawiła. Nadal biega po budynku z ostrym narzędziem w dłoni. Kopie w drzwi mieszkań, robiąc w nich dziury. Wybija szyby i straszy sąsiadów. A ostatnio nawet oblał jedno z wejść benzyną. W budynku socjalnym przy Skłodowskiej-Curie 98 wciąż sieje strach pewien mężczyzna. Mieszkańcy obawiają się o swoje życie, bo jest on coraz agresywniejszy.
– Terroryzuje niewinnych ludzi – żali się mieszkanka bloku przy Skłodowskiej-Curie 98 na niebezpiecznego sąsiada. – Dlaczego nikt nie reaguje? Czy on musi kogoś zabić? Jest to człowiek nieobliczalny i agresywny. Dlaczego nadal cieszy się wolnością? Nikt spokojnie nie może spać, dopóki on tu jest – boi się o życie swoje i innych sąsiadów.
O tym mężczyźnie już raz pisaliśmy na naszym portalu, w kwietniu tego roku ( www.lubin.pl/aktualnosci,19289,terroryzuje_sasiadow_policja_dobrze_go_zna.html ). Policja potwierdza, że mieszkańcy budynku przy Skłodowskiej-Curie rzeczywiście mają problem z sąsiadem. Przez trzy pierwsze miesiące roku 2012 funkcjonariusze musieli tam interweniować aż 32 razy. Sąsiedzi agresywnego lubinianina znosili jego wybryki przez kolejne miesiące. Do tej pory jednak mężczyzna trafiał za kratki na krótko, bo nikt nie chciał złożyć oficjalnego zawiadomienia.
W ostatni weekend nieobliczalnego mężczyzna zdemolował drzwi do jednego z mieszkań, za co został zatrzymany i spędził za kratkami kilka dni. – Oblał drzwi benzyną!! Mieszka tam kobieta z czwórką dzieci. Miała niesamowite szczęście, ponieważ nikogo nie było w domu. Do czego musi jeszcze dojść, by w końcu zamknąć i eksmitować tego czubka? – pyta mieszkanka bloku.
W końcu któryś z mieszkańców nie wytrzymał i mimo obaw o swoje życie oficjalnie złożył zawiadomienie. – Mamy dwa zgłoszenia zniszczenia mienia – mówi aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji. – Jedno jest z sierpnia tego roku, więc zapewne postępowanie się zakończyło i sprawa trafi do sądu – dodaje.
Dalsze losy mężczyzny zależą więc od naszego wymiaru sprawiedliwości.





