Ważne zwycięstwo Miedziowych Lisów w Hali RCS

429

Podopieczni Pawła Ruska zgotowali swoim kibicom wspaniałe widowisko i w pełni zaspokoili głód siatkówki w pierwszym meczu w Hali RCS w 2022 roku. Cuprum Lubin po niesamowicie zaciętej konfrontacji pokonało 3:1 Trefl Gdańsk.

Kewin Sasak otworzył wynik spotkania, ale po chwili sportową złość Wojtka Ferensa mogliśmy oglądać w postaci “torpedy” z 4 strefy. Za przykładem kapitana Lisów poszli Dawid Gunia, Marcin Waliński i Remigiusz Kapica, który tradycyjnie był niezawodny na skrzydłach. Pomimo pewnej gry w defensywie i pod siatką, Lisy nie ustrzegły się błędów własnych, co wykorzystała ekipa Michała Winiarskiego. Bardzo dobre zawody rozegrał były Lis i najlepiej punktujący przyjmujący Trefla – Bartłomiej Lipiński. Tego seta gospodarze przegrali 18:25.

Był to moment na szybką reakcję Cuprum Lubin, przemyślenia, reprymendę od trenera i powrót na właściwe tory. W drugiej części meczu Miedziowe Lisy atakowały z wielką determinacją w pewnym momencie osiągając stan punktowy 10:4. Goście nie radzili sobie z atakami z szóstej strefy czy znakomitymi pajpami miejscowych. Ekipa Pawła Ruska zwyciężyła 25:20.

Kolejne sety pokazały, że Cuprum Lubin mocno stąpa po swoim parkiecie zachowując przy tym zimną krew. Świetnie w elemencie zagrywki spisywał się przyjmujący Marcin Waliński. Rywale popełniali błędy, a gospodarze wykorzystywali każdą taką sytuację, grając równo do samego końca. Choć bywały sytuacje, gdzie przy dużym prowadzeniu miejscowych, Trefl nagle potrafił zniwelować straty dwoma czy trzema punktami z rzędu, ale ostatecznie podopieczni Pawła Ruska nie sprawili zawodu swoim licznie przybyłym na trybuny kibicom i wygrali 3:1! Najlepszym zawodnikiem meczu został Marcin Waliński.

– Najważniejsze dla nas są te trzy punkty i to jest na pewno dla nas także duży oddech, bo nie ukrywajmy, że podskoczyliśmy w górę tabeli i będzie łatwiej nam się pracować. Nie jest oczywiście tak, że spoczniemy na laurach i będziemy myśleć, że wszystko będziemy wygrywać, nie! Właśnie ten mecz musi nam pokazać, że dużo przed nami, aby wszystkie mecze grać równo, a cierpliwą grą wypracowywać punkty – podkreśla MVP meczu Marcin Waliński.

– Na pewno ten mecz można podsumować słowem sinusoida. Myślę, że tak samo po naszej stronie, jak i po stronie z Lubina były elementy bardzo dobre, ale i te słabe. Obydwie drużyny oczywiści chciałyby mieć tylko te dobre, ale piękno sportu jest takie, że te błędy decydują o tym, że dzisiaj Lubin cieszy się ze zwycięstwa, a my musimy przełknąć gorycz porażki. Na tym poziomie bardzo dużo ustawia grę – zagrywka. Dzisiaj było bardzo dużo błędów. My, szukaliśmy swojego ustawienia w tym elemencie. Niestety nie wykonywaliśmy ten element wszyscy w miarę regularnie. Skoki dobrej gry, skutkowały dobrą zagrywką. Gratulacje dla Lubina, bo zagrali solidne spotkanie w większości elementów, które prezentowali na boisku – mówi Mariusz Wlazły, kapitan Trefla Gdańsk.

16.kolejka PlusLigi, Hala RCS
Cuprum Lubin – Trefl Gdańsk 3:1 (18:25, 25:20, 25:22, 25:21)

Cuprum Lubin: Waliński, Maruszczyk, Gunia, Ferens, Bociek, Sekita, Kapica, Krage, Gierżot, Kaźmierczak, Libero: Sas, Szymura.

Trefl Gdańsk: Lipiński, Wlazły, Kozub, Nasevich, Sasak, Reichert, Kampa, Urbanowicz, Mika, Mordyl, Zaleszczyk, Łaba, Libero: Pruszkowski, Olenderek.

Fot. Mariusz Babicz