Pierwszy dzień święta miasta, w przeciwieństwie do lat poprzednich, był nadzwyczaj spokojny. Ani straż miejska, ani policja nie odnotowały zwiększonej liczby interwencji. Co prawda były zgłoszenia o zakłócaniu ciszy nocnej czy spożywaniu alkoholu w niedozwolonych miejscach, jednak nie było ich więcej niż zwykle.
Ponadto do usuwania połamanych drzew dwukrotnie wzywani byli strażacy. To efekt ostatnich ulewnych deszczy i towarzyszących im wiatrów.
We wsi Dziewin, w gminie Ścinawa, rosnąca przy drodze grusza utrudniała przejazd w kierunku Rudnej i zagrażała samochodom. Na miejsce wezwano pożarników z OSP w Tymowej, którzy usunęli przeszkodę.
Z piłą do drewna walczyli także strażacy z Rudnej, których wezwano do Koźlic. Tam nad dachem świetlicy wiejskiej, otwartej zaledwie sześć tygodni temu, zawisł połamany konar. Ochotnicy z OSP pocięli drzewo na kawałki.





