![]()
Transferów w KGHM Zagłębiu Lubin jak to mówią, ani widu, ani słychu. Po czterech meczach na zapleczu ekstraklasy miedziowi wychodzą na zero, dwa zwycięstwa i dwie porażki. Wzmocnienia owszem, przydałyby się, ale jak przyznał Piotr Stokowiec, sztab szkoleniowy ma budować drużynę opierając się na młodych zawodnikach. Ci natomiast nabierają powoli krzepy.
Miedziowi kibice nie ukrywają swego rozczarowania brakiem solidnych transferów. Po sporym ubytku kadrowym, klub zasilił KGHM Zagłębie Lubin młodymi wychowankami, którzy muszą się jeszcze nieco podszkolić. Patrząc z perspektywy wcześniejszych lat, to na pewno z jednej strony dobre posunięcie. W końcu w Lubinie grają chłopcy, którzy rozwijali się w tym klubie od najmłodszych lat. Jednak jeśli patrzymy na rezultaty sportowe i temat powrotu do ekstraklasy, to może nie wystarczyć. Piotr Stokowiec zapewnia jednak, że wzmocnienia na pewno będą i ustabilizują grę miedziowej drużyny. – Nie jest łatwo dobrać zawodnika do składu. Ciężko jest znaleźć stopera czy bramkarza, bądź napastnika. Nie są to łatwe sprawy. Póki co polityka klubu, to skupianie się na szkoleniu i na tym co się dzieje wokół Akademii. Jest oczywiście potrzeba, aby wzmocnić się na kilku pozycjach, ale nie chcę tego komentować w szerszy sposób. Zbędnych ruchów nie robimy, a jeśli będzie okazja ku dobremu transferowi, to zarówno dyrektor sportowy jak i zarząd pracują już nad tym. Każdy ma swoje zadania. Ja mam przygotować zespół to gry i wykorzystać maksymalnie tych zawodników, którzy są w zespole – skomentował Piotr Stokowiec.
Czekamy więc na ruchy transferowe, które wniosłyby nieco świeżości w Zagłębiu Lubin. Sztab szkoleniowy na pewno mógłby wtedy pomyśleć nad konkretną taktyką, a w połączeniu z obecnymi zawodnikami, stworzyć ciekawą jedenastkę. Póki myśli zespołu i kibiców krążą wokół kolejnego meczu. Tym razem na Stadionie Zagłębia, miedziowi zmierzą się z Bytovią Bytów. Mecz rozpocznie się w najbliższa środę o godzinie 19.46.




