![]()
Wczoraj w wypadku samochodowym zginął Włodzimierz Mięsowicz, pionier Polskiej Miedzi, Budowniczy LGOM, niezapomniana postać Zagłębia Miedziowego.
Włodzimierz Mięsowicz urodził się w roku 1929 w Węglówce, w powiecie krośnieńskim. Studiował na Wydziale Górniczym w Katedrze Budowy Kopalń a następnie Eksploatacji Złóż na AGH w Krakowie. Po studiach w 1952 r. rozpoczął pracę w kopalni Stara Góra w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń Rud Żelaza w Częstochowie, gdzie przechodził kolejne szczeble kariery zawodowej od sztygara zmianowego do głównego inżyniera.
W latach 1965–1976 związany był z budową Zagłębia Miedziowego. W roku 1965 podjął pracę w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń Rud Miedzi w Lubinie. W latach 1967–1968 był dyrektorem ZG Lubin. W roku 1969 rozpoczął budowę kopalni Rudna. Założeniem tego projektu było wybudowanie kopalni w ciągu niespełna pięciu lat.
Rudna została oficjalnie uruchomiona w lipcu 1974. Jednak już w listopadzie tego samego roku Włodzimier Mięsowicz otrzymał zadanie budowy kopalni Sieroszowice. Tam organizował wszystko od początku, ale po dwóch latach, 1 czerwca 1976 r., został przeniesiony do Wyższego Urzędu Górniczego w Warszawie z zadaniem zorganizowania Okręgowego Urzędu Górniczego w Lublinie, dla ruszającego zagłębia węglowego Bogdanka.
W roku 1979 został dyrektorem Kombinatu Budownictwa Górniczego i Przemysłowego Lubelskiego Zagłębia Węglowego w Łącznej. Od roku 1981 pracował w Ministerstwie Górnictwa, a następnie w Ministerstwie Hutnictwa i Przemysłu Maszynowego jako dyrektor Departamentu Górnictwa i Geologii. Był także doradcą ministra przemysłu i handlu do spraw górnictwa. W latach 1982–1990 był członkiem Państwowej Rady Górnictwa. W 2003 r. w wieku 73 lat przeszedł na emeryturę.
„Cenił sobie zaproszenia z KGHM i zawsze brał udział w naszych obchodach Barbórki. Składał też symboliczny wieniec pod pomnikiem Jana Wyżykowskiego, brał udział w spotkaniach z uczniami szkół noszących imię odkrywcy Polskiej Miedzi. Pamięta o nim wiele osób, ponieważ zostawił po sobie trwały ślad w postaci trzech budowanych kopalń. Do dziś jego współpracownicy wspominają go jako człowieka oddanego nie tylko sprawie budowy kopalni, ale przede wszystkim załodze, znakomitego fachowca i godnego szacunku człowieka” – pisze w swoim komunikacie KGHM.





