Jest bardzo spokojnym dzieckiem, choć – jak wspomina z uśmiechem jej mama – gdy była jeszcze w brzuchu, było wręcz odwrotnie. Mała Antonina przyszła na świat 1 stycznia o godz. 10.33 i jest pierwszym dzieckiem urodzonym w lubińskim szpitalu w nowym, 2026 roku. Jest rodowitą lubinianką i drugim dzieckiem Pauliny i Grzegorza.

Na małą Antoninę czeka już z niecierpliwością siostrzyczka Apolonia. Szczęśliwi rodzice wraz z młodszą pociechą wrócą do domu najprawdopodobniej jutro.
Antonina, która jest pierwszym dzieckiem urodzonym w tym roku w lubińskim szpitalu RCZ, przyszła na świat poprzez cesarskie cięcie. Dziewczynka waży 3,7 kg i mierzy 55 cm. Otrzymała 10 punktów w skali Apgar.

Choć cesarskie cięcie było planowane, to rodzice Apolonii nie spodziewali się, że to ona będzie pierwszym dzieckiem urodzonym w 2026 r. w Lubinie.
– Cesarka planowana była na 2 stycznia, ale wyszła 1 stycznia – przyznaje mama dziewczynki Paulina Lichwa, dodając, że malutka jest zdrowa, a ona i mąż bardzo szczęśliwi.
– Emocje są. Ten moment, jak dziecko jest kangurowane, to jest moment szczęścia. Już to przeżywałem, to też inaczej, ale to jest fantastyczne na pewno. To przyjście dziecka na świat i ten pierwszy kontakt fizyczny – przyznaje tata dziewczynki Grzegorz Lichwa.

Również starsza siostra małej Antoniny bardzo się cieszy z pojawienia się jej na świecie.
– Jest zachwycona, zauroczona – przyznaje pani Paulina.
Nowo narodzona dziewczynka jest bardzo spokojna. Ukryta w ramionach taty nie przejmuje się wizytą dziennikarzy, obecnością kamery i aparatu fotograficznego.
– W brzuchu nie była taka spokojna, więc to miła niespodzianka – uśmiecha się mama Antoniny.

Antonina nie jest jedynym noworocznym dzieckiem w lubińskim szpitalu Regionalnego Centrum Zdrowia. Do tej pory w nowym, 2026 r. na świat w lubińskim szpitalu przyszły już kolejne dzieci, w tej chwili w sumie już czworo.
A ile dzieci urodziło się tutaj w zakończonym niedawno 2025 roku?
– Poprzedni rok zakończyliśmy z 1233 urodzonymi dziećmi, czyli mamy u siebie tendencję wzrostową – przyznaje Katarzyna Szlachetka, oddziałowa oddziału położniczo-ginekologicznego Regionalnego Centrum Zdrowia w Lubinie. – Było też sporo bliźniaków, około 14. Tylko dwie pary udało nam się urodzić naturalnie, reszta przez cięcie cesarskie. Zazwyczaj pół na pół mamy porodów naturalnych i cesarskich cięć. Dosyć popularne są porody w basenie – było ich sporo. Rodzą u nas nie tylko mieszkanki Lubina. Dużo osób przyjeżdża z Legnicy, Góry Śląskiej, Polkowic czy Rudnej – wylicza.











